Kompletny przewodnik, jak przetrwać okres Tai Sui i chiński Nowy Rok

Kompletny przewodnik, jak przetrwać okres Tai Sui i chiński Nowy Rok

20 lut 2026 Updated 12 kwi 2026 15 min read Autor: Sean Chan

    Wokół roku Ognistego Konia 2026 narosło mnóstwo szumu. Szum to fajna sprawa, ale czy jest konieczny? Kogo to obchodzi? Niech sobie szumi. Nie dajmy się jednak zwariować, dając się wciągnąć w ten szum.

    Wiesz, to powiedzenie, że Rok Ognistego Konia powraca co 60 lat, to 废话 (dla czytelników nieznających chińskiego: to znaczy „bzdura”), bo to tak, jakby powiedzieć, że słońce wschodzi na wschodzie. Jeśli wiesz, że BaZi opiera się na cyklu sześćdziesięcioletnim, to oczywiście zdarza się to co 60 lat.

    Wiesz też, co dzieje się co 60 lat? Tak, każdy cholerny rok zdarza się raz na 60 lat. Podkreślanie tego „raz na 60 lat” jest cholernie głupie, bo lata 2021–2025 – 辛丑, 壬寅, 癸卯 i 甲辰 – również zdarzają się raz na 60 lat.

    Dlaczego rok 2026 (Bingwu) budzi takie emocje, skoro to właśnie rok 2020 (Gengzi) narobił całego świata pandemią?

    Nie chodzi tylko o to, że jest to Rok Konia Ognia; mówi się również, że mamy do czynienia z Okresem 9, a ponieważ Okres 9 to trygram 离, Rok Konia 2026 go aktywuje. Nie zaprzeczam tej hipotezie, ale ludzie muszą zdać sobie sprawę, że Okres 9 rozpoczął się na długo przed rokiem 2024, jak wyjaśniłem w tym wpisie na blogu:

    Trzeba było kupić akcje Nvidii już w 2020 roku. Teraz byłbyś już na emeryturze, zamiast wysłuchiwać bzdur, które ludzie wygłaszają na temat tego, jak bardzo znają się na feng shui i 9. okresie.

    Od jakiegoś czasu zastanawiałam się, o czym napisać, zwłaszcza że chiński Nowy Rok to okres, który bez wątpienia wywołuje we mnie silne emocje. Już czuję, jak budzi się moja następna reinkarnacja. Powodów jest wiele i każdy, kto zna mnie wystarczająco dobrze, powinien je już znać, ale doszłam do wniosku, że powinnam napisać wpis, który będzie aktualny przez cały czas i który będzie można udostępniać każdego chińskiego Nowego Roku, dzięki czemu nie będę musiała ciągle powtarzać tego samego.

    Nie chcę, żeby ktokolwiek uznał to za zwykłą tyradę z mojej strony lub kolejną okazję do ataku na praktykujących. O tych sprawach mówię już od ponad dziesięciu lat. Cokolwiek tu poruszam, jest ważne – przynajmniej dla mnie – a to, czy się z tym zgadzacie, zależy wyłącznie od was.

    Ten wpis należy traktować jako podsumowanie wszystkich ważnych kwestii, o których dotychczas pisałem, a zawiera on linki do wielu poprzednich wpisów na blogu, których zapoznanie się zajmie wam sporo czasu. Jeśli macie chwilę, zachęcam was do przejrzenia ich, zamiast tracić czas na bezcelowe przewijanie wiadomości.

    Fiasko prognoz zodiakalnych: wprowadzające w błąd, niewiarygodne i po prostu bzdury

    Nic tak mnie nie irytuje jak prognozy oparte na chińskim zodiaku i muszę stanowczo powtórzyć, że trzeba mieć naprawdę poważny brak umiejętności krytycznego myślenia, żeby uważać, że prognozy zodiakalne są wiarygodne. Całą swoją karierę spędziłem na próbach wyjaśnienia tego ludziom.

    Jeśli nie masz czasu, żeby przeczytać cały wpis na blogu, ten post na Instagramie w zupełności wystarczy, żebyś zrozumiał, że prognozy zodiakalne to zawsze bzdury:

    Czołowi światowi eksperci przyznają, że prognozy zodiakalne to bzdury

    Ciekawostka: skontaktowała się ze mną wspomniana firma medialna, ale odmówiłem z powodów, których nie będę się tutaj rozpisywał.

    Nie jest więc zaskoczeniem, że zwrócili się do tego znanego na całym świecie eksperta, by poznać jego opinię na temat prognoz zodiakalnych. Jak sam powiedział: „To, co wrzucam do sieci, służy wyłącznie zabawie i rozrywce”. Być może to szczęście w nieszczęściu, że to nie ja znalazłem się w tym filmiku, bo kto mógłby przedstawić tę kwestię lepiej niż ja, skoro jest to prawdopodobnie czołowy ekspert na świecie?

    Pojawiają się też inne uwagi dotyczące wnoszenia własnego punktu widzenia i osobistych uprzedzeń, o których nie powiem, że są całkowicie błędne, ale stanowią one taktykę odwracania uwagi, ponieważ nie jest to temat, nad którym dyskutujemy. Być może to właśnie lata gadania bzdur sprawiają, że ktoś potrafi tak skutecznie wprowadzać w błąd.

    Istotą tej dyskusji jest to, czy prognozy zodiakalne mają sens i czy są wiarygodne, a moim zdaniem wystarczy, że czołowy światowy ekspert w tej dziedzinie stwierdził, iż służą one „dla zabawy i rozrywki”, by każdy mógł wyciągnąć własne wnioski. Nie ma znaczenia, czy chodzi o osobiste uprzedzenia, czy o różnice w podejściu poszczególnych praktyków. Roczne prognozy zodiakalne to po prostu bzdury. Nie ma znaczenia, co kto mówi i jak chce to przedstawić – i to wszystko, co musisz wiedzieć.

    Jestem pewien, że ten praktykujący doskonale wie, że roczne prognozy zodiakalne to bzdury, ale robi to, bo ludziom się to podoba, a to generuje szum, ruch na stronie i sprzedaż. Kto inny kupiłby te kursy za 1997 dolarów?

    To po prostu biznes. Jeśli ludzie tego chcą, niech tak będzie.

    Nie bardzo to jednak rozumiem. Jeśli chodzi tylko o zabawę i rozrywkę… Po co w ogóle się tym zajmować? Bo niektórzy traktują to poważnie i w rezultacie podejmują złe decyzje.

    Absurdalne nadużywanie argumentu autentyczności przez lokalnych praktykujących wywodzących się z określonych linii przekazu

    Bądźmy jednak uczciwi i obiektywni oraz zwróćmy uwagę na kilka oczywistych faktów. To, że czyjś ojciec jest mistrzem w swojej dziedzinie, geniuszem, politykiem lub kimś, kto osiągnął wielki sukces, nie oznacza jeszcze, że jego potomek pójdzie w jego ślady. Podobnie, to, że czyjś ojciec jest degeneratem, nie oznacza, że jego potomek też taki będzie.

    W mojej branży panuje bardzo dziwne przekonanie, że jeśli twój ojciec (z jakiegoś powodu zawsze chodzi o ojca) jest znanym specjalistą, to w jakiś sposób odziedziczysz naturalny talent do wykonywania tego zawodu. Nie trzeba być geniuszem, żeby zrozumieć, że to błąd logiczny.

    Powyższy zrzut ekranu przedstawia kolejny filmik konkurencyjnej firmy medialnej, która próbuje przekonać opinię publiczną, że roczne prognozy zodiakalne są wiarygodne. Twórca wykorzystał swoje wykształcenie MBA i opracował naprawdę sensowny system przypisywania gwiazd do poszczególnych znaków zodiaku. Brzmi to przekonująco, ale mam nadzieję, że ludzie zdają sobie sprawę, iż system ten ma sens tylko wtedy, gdy teoria, na której się opiera, jest solidna.

    Modele biznesowe, takie jak analiza SWOT, macierz RACI, strategia błękitnego oceanu, strategie generyczne Portera oraz macierz wzrostu i udziału w rynku BCG, to przykłady modeli, z których korzystamy w szkole biznesowej. Gdyby jednak ktoś próbował powiązać wypadki drogowe z atakami rekinów i stworzyć na tej podstawie model, myślę, że każdy uznałby to za nonsens.

    Nie ma żadnego znaczenia, jakiego rodzaju modelu użyjesz, próbując wyjaśnić prognozy zodiaku w sposób typowo męski. Jeśli wrzucisz gówno, to wyjdzie gówno – niezależnie od modelu.

    Powyższe zdjęcie stanowi chyba największą ironię, ponieważ ten rok rozpoczęliśmy od jednego z największych skandali ostatnich dziesięcioleci. Ten sam wróżbita stwierdził, że dla osób urodzonych w znaku Wołu i Koguta będzie to wspaniały rok. W tym roku los mi sprzyja, bo wciąż dostarcza mi boskich przykładów na to, dlaczego horoskopy roczne to taka cholerna bzdura.

    Ciekawi mnie, jak te dwie osoby z powyższego wpisu na blogu mogą wierzyć, że rok 2026 będzie dla nich pomyślny. Melvin Lim i Grayce Tan są żywym dowodem na to, że roczne prognozy zodiakalne to po prostu bzdury, a zadziwiające jest, że praktykujący, których ojcowie są wielkimi mistrzami, potrafią mówić o tym tak, jakby to była jakaś wiarygodna nauka.

    Więc powiedz mi, proszę, dlaczego wciąż wierzymy w takie bzdury?

    Pozytywne gwiazdki mogą być bezużyteczne, a „negatywne” gwiazdki mogą mieć pozytywny wydźwięk

    Wracając do kwestii poważnego braku standardów. Większość rocznych prognoz zodiakalnych interpretuje gwiazdy w sposób powierzchowny. Jeśli tylko dana gwiazda została w klasycznych tekstach określona jako gwiazda pozytywna, uznaje się ją za coś dobrego, ale każdy praktykujący, który zna się na rzeczy, wie, że to nieprawda.

    Jeśli naprawdę zagłębić się w teorię, to w analizie BaZi gwiazdy uwzględniamy dopiero na końcu. Sam fakt, że w danym roku pojawia się 天德 lub 月德, nie oznacza automatycznie, że ten rok będzie udany.

    Podobnie negatywne gwiazdy, takie jak 劫煞 czy 白虎, mogą przynieść pozytywne skutki, jeśli spełnione zostaną odpowiednie warunki, i będą wówczas symbolizować siłę oraz zwycięstwo. Oczywiście w takich latach nadal można spodziewać się konfliktów, ale są one nieodłączną częścią życia i prędzej czy później muszą się pojawić.


    Nie zamierzam podawać linków do tych dwóch filmików, bo nie mam na to ochoty, a poza tym nie sądzę, żeby ktokolwiek potrzebował przypomnienia, czym jest zdrowy rozsądek – albo jego brak.

    Powiem tak – i nie mówię tego z braku szacunku ani złośliwości wobec innych osób zajmujących się tym zawodowo. Kiedy zostaniesz skonfrontowany z logiką, teorią i rozsądnym myśleniem, zdasz sobie sprawę, że każdy, kto zajmuje się prognozowaniem, albo przyznaje, że robi to dla zabawy i rozrywki – co, szczerze mówiąc, jest mądrym posunięciem – albo próbuje wykręcić się od udzielenia sensownego wyjaśnienia, ale wymyśla bezpodstawne teorie na temat tego, jak sumowane są oceny gwiazdkowe, albo snuje złudzenia, takie jak twierdzenie, że porównanie znaków zodiaku wystarczy, by określić, jaki będzie twój rok.

    To prawda, że był okres, w którym analizę BaZi opierano na roku urodzenia, czyli na filarze roku, jednak teoria BaZi rozwinęła się do tego stopnia, że obecnie nie korzystamy już z filaru roku; zamiast tego stosujemy filar dnia i mistrza dnia.

    Cokolwiek by to nie było, wystarczy wiedzieć, że bez pełnego wykresu nie da się wywnioskować absolutnie niczego istotnego.

    Proszę pamiętać, że branża chińskiej metafizyki i ezoteryki nie podlega żadnym regulacjom

    Problemy związane z brakiem regulacji

    Problemy wynikające z braku regulacji powinny być oczywiste dla każdego, a najczęstszym i najbardziej istotnym z nich jest kwestia kontroli jakości. To żart, że ktoś zajmuje się chińską metafizyką, a nie potrafi przeczytać ani wypowiedzieć poprawnie ani jednego zdania po chińsku. Ludzie na Zachodzie, którzy zajmują się chińską metafizyką, tylko znacznie, znacznie pogarszają sytuację.

    Hipokryzja niektórych „praktykujących”

    Jeśli chcesz twierdzić, że jakiś przedmiot ma magiczne właściwości i chcesz na tym zarobić, nie krępuj się. Rozumiem, że osoby zajmujące się tym są też ludźmi i muszą jakoś zarabiać na życie. Jeśli ludzie czują się dobrze, kupując takie przedmioty, i czerpią radość z efektu placebo, niech tak będzie.

    Osobiście nie znoszę tego, że sprzedaż produktów idzie w parze z wielkimi deklaracjami o chęci pomocy innym, połączonymi z popisywaniem się cnotami. Jeśli chcesz sprzedać produkt z zyskiem, po prostu się na tym skup. Nie ma potrzeby głoszenia życzliwości ani empatii, gdy ponad 80% czasu spędzasz na transmisjach na żywo w TikToku i Shopee, sprzedając żałosne produkty do późna w nocy, nawet w weekendy, w okresie dorastania swoich dzieci, udając jednocześnie, że wykonałeś 20 000 odczytów z kart, podczas gdy są to tylko generyczne raporty skopiowane i wklejone.

    Niepopularna opinia: Praktykom uchodzi na sucho wiele rzeczy

    Chciałbym, żeby ludzie pamiętali, że branża ezoteryczna nie podlega regulacjom i prawdopodobnie nigdy nie będzie podlegać. Dlaczego? Ponieważ moja branża dotyczy przekonań, a nawet religii. Nie jest wystarczająco ważna, a może zbyt skomplikowana, by podlegać regulacjom,

    Fakt, że dziedzina ta nie podlega regulacjom, w połączeniu z tym, że wiedza na jej temat jest hermetyczna, oraz że ludzie zwracają się do niej, gdy czują się beznadziejnie… Wyobraź sobie, na co mogą sobie pozwolić osoby zajmujące się tą dziedziną?

    Nie zamierzam krytykować innych specjalistów ani sugerować, że sam nigdy nie złamałem żadnych zasad ani kodeksów. Powinno być oczywiste, że zrobiłem to w swoich studiach przypadków oraz otwarcie krytykując innych. Nie sądzę, by doradcy czy terapeuci mogli bezkarnie krytykować swoich klientów, ale niestety w przypadku niektórych klientów ja mogę. Czy robię to, bo mogę? Być może. Czy robię to, bo powinienem? Być może.

    Nie chodzi mi o to, by dyskutować, kto lepiej wykonuje swoją pracę lub kto postępuje bardziej etycznie. Chcę jedynie przypomnieć wam, że wkraczacie na nieznane terytorium – bez mapy, na ślepo, pełni strachu i w poszukiwaniu nadziei. To właśnie ten stan sprzyja powstawaniu sekt i stwarza idealne warunki dla osób o ukrytych, złowrogich zamiarach, by osiągnąć swoje cele.

    Nie twierdzę bynajmniej, że ludzie z mojej branży mają jakieś złowrogie zamiary, a skupiam się tu przede wszystkim na Twoim nastawieniu, gdy szukasz pomocy u specjalisty. To tylko przypomnienie tego, w co się pakujesz.

    Autonomia i dar poznania

    Zawsze opowiadałem się za autonomią. Skorzystanie z usług specjalisty nie oznacza, że rezygnujesz ze swojej autonomii lub przestajesz samodzielnie myśleć. To ostatnia rzecz, jaką powinieneś zrobić. Jeśli już, to kontakt z chińską metafizyką i astrologią powinien sprawić, że będziesz jeszcze bardziej wszystko kwestionować.

    Jak działa chińska metafizyka i astrologia? Dlaczego chińska metafizyka i astrologia działają?

    Jeśli nie chcesz nawet zadać sobie tych pytań, to moim zdaniem nie powinieneś zajmować się chińską metafizyką ani astrologią.

    Autonomia (自治) to dar, który należy traktować poważnie. Jeśli ktokolwiek z czytelników choćby przez chwilę rozważa zmianę losu i wyjście poza schematy, powinien uosabiać tę autonomię. Autonomia to przekonanie, które daje nadzieję na istnienie wolnej woli i pozwala wierzyć, że nie każda podjęta decyzja jest jedynie reakcją.

    Jeśli żyjesz tylko po to, by wierzyć we wszystko, co ci się podsuwa, nawet jeśli to kompletna bzdura, to osobiście bardzo chciałbym zobaczyć, jak zamierzasz prowadzić sensowne życie i jak w ogóle możesz nazwać je swoim. Jeśli nie masz autonomii, to wszystko, co znajduje się w twoim horoskopie, a zwłaszcza negatywne aspekty, z pewnością się spełni.

    To właśnie brak autonomii pozwala na utrzymywanie się toksycznych azjatyckich wartości i kultury – tego podstępnego raka, który powoli niszczy twoje życie.

    Twój plan działania na każdy rok jest taki sam – i zawsze tak będzie

    Twoim przewodnikiem na każdy rok, a być może nawet na całe życie, nie jest czytanie corocznych prognoz horoskopowych ani coroczne konsultowanie swojego horoskopu. Twoim przewodnikiem po lepszym życiu jest poznanie samego siebie, zrozumienie, dlaczego tu jesteś, oraz uświadomienie sobie, że wszystko w Twoim życiu opiera się na sieci związków przyczynowo-skutkowych.

    Kluczowym słowem jest „przyczyna”.

    Każde działanie ma swoją przyczynę i skutek.

    Brak działania również ma swoje konsekwencje. Większość ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy i w końcu tego żałuje, ponieważ dryfowali przez życie, nigdy nie mając poczucia, że naprawdę żyli.

    Postawa pozwalająca przetrwać każdy rok Tai Sui i chiński Nowy Rok

    Znasz te „Przewodniki po pomyślności”, które niemal każdy praktykujący wydaje z okazji chińskiego Nowego Roku? To w zasadzie podręczniki pełne bezsensownych prognoz dotyczących znaków zodiaku, których głównym celem jest marketing i promocja marki.

    Jeśli naprawdę chcesz przetrwać każdy rok Tai Sui, musisz po prostu pogodzić się z tym, że karma istnieje, i zaakceptować fakt, że Saturn od czasu do czasu będzie ci mieszał w życiu. Wszyscy mamy lepsze i gorsze lata, ale najważniejsze jest, by zrozumieć, dlaczego przechodzimy przez te gorsze, i doceniać te lepsze. Nie popadamy w samozadowolenie, gdy wszystko idzie dobrze, ani nie ulegamy fatalizmowi, gdy sprawy idą źle.

    W chińskiej metafizyce nie ma czegoś takiego jak „szczęście”.

    Każdy rok i każdy rozdział twojego życia są ze sobą powiązane

    Załóżmy, że roczne prognozy zodiakalne są wiarygodne lub że co roku korzystasz z dogłębnej analizy horoskopu – jedną rzeczą, której nie powinieneś robić, jest życie w izolacji, myśląc, że liczy się tylko dany rok. Pisałem już o tym wcześniej. Ludzie muszą zrozumieć, że zalążki wydarzeń, które ich spotykają – dobrych lub złych – zostały zasiane znacznie wcześniej. Twój BaZi lub wykres astrologiczny można sensownie zinterpretować tylko wtedy, gdy potrafisz połączyć wszystkie swoje lata i zrozumieć, że związek przyczynowo-skutkowy nie rozgrywa się w ciągu jednego roku.

    Jaki jest sens chińskiej metafizyki i astrologii?

    Zawsze pamiętaj o tym cytacie, o którym wspomniałem w powyższym wpisie na blogu:

    Zapytałem ją, co właściwie przedstawia wykres urodzeniowy. Odpowiedziała, że z buddyjskiego punktu widzenia wykres ten jest obrazem naszej podstawowej sytuacji karmicznej w życiu, będącej owocem i wynikiem naszych czynów z poprzednich wcieleń. Jako taki przedstawia nasze ograniczenia i negatywne wzorce emocjonalne, które są źródłem naszego cierpienia. Jednocześnie jednak wykres urodzeniowy jest obrazem tego, jak wyglądalibyśmy jako oświecone istoty, gdybyśmy byli w stanie przekształcić negatywne karmiczne wzorce umysłowe w odpowiadające im cechy mądrości poprzez praktykę medytacyjną i właściwe działanie

    Pamiętaj, że celem astrologa – czy też samej astrologii – nie jest wróżenie ani dostarczanie rozrywki. Chodzi o to, by pokazać ludziom, jak skutecznie żyć.

    Trudno pojąć, dlaczego ludzie wciąż uważają, że przedmioty martwe mogą w jakikolwiek sposób wpływać na ich życie, zamiast zastanowić się nad tym, jak sami myślą, działają i żyją. To absurdalne.

    Jeśli chcesz zgłębić wiedzę na temat BaZi i chińskiej astrologii, to proszę, zrób to porządnie. Naprawdę nie musisz przejmować się żadnym z praktykujących. Dlaczego? Ponieważ wszystko, co musisz wiedzieć i czego musisz się nauczyć o chińskiej astrologii, historii i filozofii, jest już dostępne, dobrze udokumentowane i bezpłatne.


    Na zakończenie chciałbym jeszcze raz podkreślić, że nie mam zamiaru niszczyć działalności innych praktykujących. Mają oni prawo do swoich poglądów, a ich opinie na temat prognoz zodiakalnych są uzasadnione i przydatne; ja zaś mam prawo do własnego zdania, że to czysta bzdura i kompletna strata czasu.

    Powtarzam to samo od ponad 12 lat.

    Jak już wcześniej wspomniałem, jestem wdzięczny za ich istnienie, ponieważ odfiltrowują oni większość ludzi, z którymi nie chcę mieć do czynienia: tych, którzy nie chcą się wysilać, by dowiedzieć się czegoś więcej, tych, którzy szukają łatwych rozwiązań, oraz tych, którym generalnie brakuje samoświadomości i zdrowego rozsądku.

    Piszę dla tych, z którymi los postanowił mnie połączyć, i jak zawsze – serdecznie zapraszam was do myślenia i życia tak, jak tylko chcecie.

    Szczerze mówiąc, to nie moja sprawa.

    – Sean

    Udostępnij
    Sean Chan

    Autor:

    Master Sean Chan

    „Zadaniem astrologa nie jest wróżenie ani dostarczanie rozrywki, lecz pokazywanie ludziom, jak skutecznie żyć”.

    Konsultant ds. chińskiej metafizyki z siedzibą w Singapurze, posiadający ponad 15-letnie doświadczenie i obsługujący ponad 9 000 klientów. Znany ze swojego bezkompromisowego, praktycznego podejścia do BaZi, Feng Shui, Zi Wei Dou Shu i Qi Men Dun Jia.

    Więcej o mnie
    Academy of Astrology

    Przejdź od roli czytelnika do roli praktyka

    Kursy do samodzielnej nauki dotyczące BaZi, Zi Wei Dou Shu i nie tylko — prowadzone tak, jak powinno być.

    Poznaj Akademię
    Obserwuj nas na Instagramie

    Chcesz zgłębić ten temat?

    Twój wykres ma swoją historię

    Czytanie artykułów to dobry początek — ale nic nie zastąpi indywidualnej konsultacji. Przyjrzyjmy się, co tak naprawdę mówi o Tobie Twój wykres BaZi.

    Umów się na konsultację
    lub bądź na bieżąco
    Skip to content