Ach tak, przedmioty feng shui. Gdyby wszechświat był żywą istotą z układem pokarmowym i wypróżnił się, to właśnie w postaci przedmiotów feng shui. Zacznę od stwierdzenia, że przedmioty feng shui to oszustwo i nie działają, a w tym wpisie postaram się to uzasadnić. To, czy się ze mną zgodzicie, czy nie, zależy wyłącznie od was.
Wiem, że dawno mnie nie było, a powody mojej nieobecności wyjaśnię w podsumowaniu roku, ale do tego czasu podzielę się z wami kilkoma przemyśleniami. I tak, jak zawsze, wszystko podsumuję w podsumowaniu roku. Ukaże się ono po tym wpisie.
Dzisiejsze rozważania będą dotyczyły przedmiotów związanych z Feng Shui – tak, znowu. Myślę, że to dlatego, że zbliża się Chiński Nowy Rok i to właśnie on skłania mnie do pisania postów na te tematy. Jednym z wydarzeń, które skłoniło mnie do napisania tego wpisu, było to:
Zacznę od bardzo niedyplomatycznego stanowiska i stwierdzę, że każdy praktykujący, który sprzedaje przedmioty – bez względu na to, czy są one duże, małe, drogie czy tanie – jest dla mnie kompletną hańbą i bezużytecznym łajdakiem. To hipokryci, którzy twierdzą, że chcą pozostawić świat lepszym miejscem, podczas gdy w rzeczywistości nie mogą się doczekać, by sfinalizować sprzedaż. Wiem, że to ostre słowa, ale tak właśnie ich postrzegam i możecie mnie pozwać za wyrażenie opinii. Udawanie życzliwości lub świadomości społecznej to najlepszy sposób na zamaskowanie własnej niekompetencji, a także pierwszy krok do przeprowadzenia większości oszustw, ponieważ sprawia, że ludzie przestają być czujni. Taka jest po prostu ludzka natura.
Zacznę od bardzo niedyplomatycznego stwierdzenia i powiem, że każdy praktykujący, który sprzedaje przedmioty – bez względu na to, czy są one duże, małe, drogie czy tanie – jest dla mnie kompletną hańbą i bezużytecznym łajdakiem.
Nie obchodzi mnie, czy sprzedawca tych przedmiotów uczył się u mistrzów w górach w innym kraju, ani czy ojciec tego praktykującego jest wielkim mistrzem, bo twój ojciec powinien był cię przybić do ściany. Ta branża nie powinna tak wyglądać; nigdy nie miała tak wyglądać. Praktykujący powinni doskonalić swoje umiejętności i rozwijać się jako ludzie, by stać się biegłymi astrologami, zamiast handlować takimi przedmiotami i sprzedawać fałszywą nadzieję.
Minęło już dziesięć lat, odkąd rozpocząłem pracę jako profesjonalista, i nigdy wcześniej nie byłem tak zbulwersowany tym, jak nisko upadła ta branża. Wiem, że stałem się znacznie bardziej bezkompromisowy w piętnowaniu nadużyć, ale tego można było się spodziewać.
Dlaczego znowu poruszam temat przedmiotów związanych z feng shui
Chciałem napisać wpis, który – mam nadzieję – będzie bardziej rygorystyczny pod względem merytorycznym i wyjaśni, dlaczego cała ta sprawa z przedmiotami feng shui wydaje mi się kompletną farsą.
Ludzie są gotowi poświęcać przedmiotom feng shui tak wiele uwagi i wydawać na nie tak duże sumy, ponieważ obiecują one cuda, a ludzie pragną szybkich rozwiązań. Przedmiot feng shui ma przynieść zwrot z inwestycji, pomóc w znalezieniu miłości życia i w jakiś sposób zapewnić życie, o jakim zawsze marzyłeś.
Jakie to cudowne. I jakże złudne.
Już dawno temu pisałem o przedmiotach związanych z Feng Shui. Oto ten wpis.
Przedstawiłem kilka argumentów wyjaśniających, dlaczego nie działają, i chciałbym powrócić do niektórych z nich oraz dodać kilka dodatkowych uwag.
Co stanowi elementy feng shui?
Czy ktoś kiedyś zastanawiał się, czym właściwie jest „przedmiot feng shui”? Czy zawsze musi zawierać element wody, smoka lub coś typowo azjatyckiego?
Kiedy mówię o przedmiocie związanym z feng shui, mam na myśli wszystko, co jakiś mistrz feng shui – z tą samą historią pochodzenia – twierdzi, że może zmienić twoje życie. A skoro mowa o historiach pochodzenia, czy nikomu nie wydaje się to nieco dziwne, że niemal wszyscy praktykujący opowiadają tę samą historię?
W każdym razie lista przedmiotów związanych z Feng Shui obejmuje między innymi:
- Bransoletki Pi Xiu: Wygląda na to, że to obecnie modny trend, a sprzedawcy twierdzą, że to tradycyjna biżuteria, ale zapewniam was, że nie ma w tym nic tradycyjnego. W przeszłości ludzie nie nosili takich rzeczy. Co innego powiedzieć, że wykorzystuje ona tradycyjne elementy, a co innego twierdzić, że jest częścią chińskiej historii – co, jak stanowczo stwierdzam, nie jest prawdą.
- Drzewa Feng Shui: Są to drzewka z sztucznymi liśćmi wykonanymi z resztek pokruszonych kryształów. Niektórzy sprzedawcy mogą twierdzić, że ich kryształy są czystsze, a liście bardziej bujne, ale w gruncie rzeczy wszystko sprowadza się do tego samego.
- Pierścienie z jadeitem i górami: Są one zazwyczaj sprzedawane jako produkty z najwyższej półki, a sprzedawcy praktycznie stawiają na szali swoje życie, twierdząc, że działają, ponieważ ich ceny bywają absurdalnie wysokie.
- Różne drobiazgi: To najbardziej absurdalne z całej tej góry, bo nie różnią się niczym od tych przypadkowych bibelotów, które można znaleźć na nocnych targach, a sprzedaje się je za setki dolarów. Zakładki, figurki z kreskówek i tym podobne. Cokolwiek tylko przyjdzie ci do głowy.
- Prochy twojej zmarłej babci: Bo czemu, do diabła, nie? W mojej branży i tak wszystko jest dozwolone!
Obalenie hipotezy, że „przedmioty feng shui działają”
Wspomniałem o tym już w powyższym wpisie na blogu, ale chciałbym powrócić do tego tematu, ponieważ jest to najłatwiejsze do wyjaśnienia. Branża chińskiej metafizyki opiera się na założeniu, że „przedmioty feng shui działają”. W związku z tym musimy poddać tę hipotezę weryfikacji, aby udowodnić jej słuszność. Posłużmy się po prostu bardzo prostą logiką.
Niektórzy z nas zapewne słyszeli o zasadzie falsyfikowalności. Nie zagłębiajmy się zbytnio w techniczne szczegóły tej filozofii i posłużmy się klasycznym przykładem: „Wszystkie łabędzie są białe”. Załóżmy, że wysunięto hipotezę, iż wszystkie łabędzie są białe; wystarczy, że wśród milionów białych łabędzi pojawi się jeden czarny łabędź, aby obalić tę hipotezę, że „wszystkie łabędzie są białe”.
To samo dotyczy akcesoriów feng shui. W świecie, w którym setki ludzi twierdzą, że akcesoria feng shui działają, zdarzają się też przypadki, w których nie przynoszą one oczekiwanych rezultatów, a życie nabywcy nadal pozostaje w stagnacji. Czy muszę przypominać, ile osób nosi bransoletki z różowego kwarcu, a mimo to nadal jest kompletnie samotnych?
Innymi słowy, hipotezę, że „przedmioty feng shui działają”, można łatwo obalić, jeśli choćby w jednym przypadku nie przyniosą one komuś oczekiwanych rezultatów. Trzeba zrozumieć, że nawet jeśli istnieją setki, tysiące, a nawet miliony opinii osób twierdzących, że przedmioty feng shui działają, wystarczy jeden negatywny przypadek, by obalić tę hipotezę. Twierdzenie, że „przedmioty Feng Shui działają”, jest teraz kłamstwem, a jeśli twoim kontrargumentem jest to, że skuteczność przedmiotu Feng Shui jest subiektywna i zależy od innych czynników, to po co w ogóle go potrzebujesz, zwłaszcza gdy liczyłeś na to, że to przedmiot zmieni twoje życie, a nie twoja wola?
Wiesz, co jest w tym najzabawniejsze?
Prawda jest taka, że nie mamy milionów opinii potwierdzających skuteczność przedmiotów feng shui. Pozytywne opinie pochodzą jedynie od garstki głupców, którym albo płacą za to, by twierdzili, że te przedmioty działają, albo którzy zostali wyniesieni na wyższy poziom przeciętności. Zawsze będzie nieskończenie więcej przypadków, w których przedmioty Feng Shui nie działają – po prostu o nich nie wiesz. To zdrowy rozsądek, aby wiedzieć, że sprzedawcy przedmiotów Feng Shui karmi cię opowieściami o tym, że takie przedmioty działają, aby podsycać twoje uprzedzenia i napędzać swój biznes.
Skąd biorą się twierdzenia o mocy przedmiotów feng shui?
Powszechnie uważa się, że moc przedmiotów feng shui wynika z ich znaczenia i tego, co symbolizują. No bo skąd miałaby pochodzić? Czy uważasz, że surowce do ich produkcji pochodzą z jakiejś magicznej jaskini? Ironią losu jest też to, że ludzie nie zadają sobie pytania, co ONI sami, jako istoty ludzkie, symbolizują. Gdyby głupota miała fizyczną postać, to byliby to ludzie wierzący w przedmioty feng shui.
Kształt, wygląd, kolor czy jakakolwiek inna cecha przedmiotu ma swoje znaczenie. Sposób, w jaki wszystko to się łączy, wywołuje w nas określone odczucia i emocje, przywołuje wspomnienia lub przypomina o cnotach, które powinniśmy pielęgnować. Smok, Pi Xiu czy feniks symbolizują moc i pomyślność; figurka zwierzęcia przynosi szczęście, ponieważ jest „przyjacielem” twojego znaku zodiaku, a figurka garnca ze złotem może oznaczać większe dochody. I nie, to nie może być byle jaki smok – musi to być niebieski smok, ponieważ w Twoim BaZi brakuje Wody, a szkoda, że nie widzę na smoku żadnych kul symbolizujących męskość i dobre potomstwo.
Jednym z najbardziej absurdalnych twierdzeń jest to, że osobom urodzonym pod znakiem Królika lub Kozy często zaleca się noszenie przy sobie figurki Świni ze względu na jej symboliczne znaczenie, ponieważ Królik, Koza i Świnia tworzą relację 三合 (san he). Jak już wspomniałem, spróbujcie zastosować tę logikę Feng Shui w odniesieniu do naszych muzułmańskich przyjaciół – nie mogę się doczekać, aż dostaniecie po twarzy za swoją głupotę.
Niektórzy mogą twierdzić, że to właśnie materiał nadaje przedmiotowi charakter feng shui i jego moc, a jeśli tak jest, to tak naprawdę nie ma różnicy między noszeniem kawałka drewna a arkuszem włókna węglowego. Nie musi on mieć kształtu zwierzęcia z mitologii chińskiej.
Istnieje tu ważne pytanie, którego ludzie zazwyczaj nie zadają, ponieważ nie nauczono nas tego robić, biorąc pod uwagę mało inspirujący system edukacyjny z czasów mojej młodości.
Skąd bierze się znaczenie danego przedmiotu? W świecie Feng Shui przypisujemy przedmiotom tak wielkie znaczenie, ale nie zastanawiamy się, skąd się ono w ogóle bierze.
Semiotyka przedmiotów feng shui
Kiedy zajmujemy się znaczeniem znaków, symboli i znaczeń, mamy do czynienia z dziedziną filozofii zwaną „semiotyką”. Zanim zapytasz: „Czy SMLJ to semiotyka?”, pamiętaj, że semiotyka to „nauka o znaczeniu”.
Trzy elementy semiotyki to: 1) znak, 2) przedmiot oraz 3) interpretant. Od razu widać tu podobieństwa do przedmiotów związanych z feng shui, gdzie „znak” to znaczenie, jakie nadajesz danemu przedmiotowi, „przedmiot” to sam przedmiot feng shui, a interpretant to kretyn, który w to wszystko wierzy.
Znaczenie przedmiotu związanego z Feng Shui jest arbitralne. Wynika ono z przypadkowego wyboru lub osobistej zachcianki, a nie z jakiejkolwiek logiki czy systemu. Innymi słowy, to, co nasz umysł przypisuje przedmiotowi, nadaje mu znaczenie, a to, czym to znaczenie jest, określa konwencja społeczna.
Dla nas, Chińczyków, smok jest symbolem pomyślności, ponieważ stanowi część naszej tkanki społecznej i kulturowej. Nie oznacza to jednak, że fakt, iż nasza azjatycka cywilizacja postrzega smoka jako symbol pomyślności, podważa arbitralność przypisanego mu znaczenia – po prostu jako społeczeństwo robimy to na większą skalę. Dla kogoś z innej cywilizacji smok może nie mieć większego znaczenia, a nawet może być postrzegany jako symbol szatana.

Weźmy na przykład moją tegoroczną podróż do Bhutanu. Można tam spotkać domy, a nawet świątynie, na których ścianach namalowano wizerunki penisa lub fallusa. Fallus jest dla Bhutańczyków symbolem świętym i czczonym, ale w większości społeczeństw nie budzi on takich samych emocji.
Tak zwana „moc” przedmiotu feng shui wynika z jego znaczenia, ale należy pamiętać, że znaczenie przedmiotu nie jest czymś absolutnym. Nie jest ono wprawdzie arbitralne, ale z pewnością nie jest absolutne. Podobnie jak w teorii yin i yang oraz buddyjskiej koncepcji współzależnego powstawania, znaczenie danej rzeczy zależy od czegoś innego, na przykład od siły przeciwnej lub osoby wchodzącej z nią w interakcję, przy czym należy uwzględnić pochodzenie, kulturę i wychowanie tej osoby.
Niewiele jest w naszym wszechświecie rzeczy, które mają znaczenie samoistne, istniejące niezależnie od ludzkiego myślenia. Nie jest to jednak nic złego – pokazuje bowiem elegancję prostoty i piękno właściwości emergentnych naszego świata, a najprostsze prawa mogą prowadzić do tak wielu cudownych rzeczy.
Znaczenie przedmiotu lub elementu feng shui może być dowolne – zależy wyłącznie od tego, jak je sobie wyobrażam. Jeśli tak jest, to po co mam wydawać 68 000 dolarów na górkę z jadeitu, skoro mogę po prostu postawić ramkę ze zdjęciem mojej rodziny, bo doskonale wiem, ile ona dla mnie znaczy?
Wrodzona błędność akcesoriów feng shui (to ważne)
Twierdzenie o mocy przedmiotu feng shui wymaga, by znaczenie tego przedmiotu było absolutne. Jest to aksjomat niezbędny do tego, by twierdzenie o mocy przedmiotu feng shui było ważne, i musi ono być tak prawdziwe i niepodważalne jak prawa fizyki. Innymi słowy, znaczenie przedmiotu nie może być arbitralne i musi istnieć samo w sobie, nawet jeśli na Ziemi nie ma nikogo, kto by mu to znaczenie przypisał, a znaczenie przedmiotu musi istnieć od momentu Wielkiego Wybuchu.
Niestety, wiemy, że znaczenie jakiejkolwiek rzeczy nigdy nie będzie absolutne ani nie będzie miało istnienia samego w sobie. To ludzie stworzyli smoki i feniksy, a one z góry nie są nawet prawdziwe. Jedyną rzeczą, która choć trochę przypomina smoka, jest waran, który z jakiegoś cholernego powodu zawsze kręci się po ścieżce rowerowej, a on nie daje mi mocy – tylko sprawia, że się potykam.
W wierze w przedmioty związane z feng shui tkwi pewien błąd, którego ludzie nie dostrzegają, a nawet ten, kto nie potrafi samodzielnie myśleć, musi to zrozumieć, zanim będzie mógł odzyskać autonomię i kontrolę nad własnym życiem.
Powtarzam: twierdzenie, że przedmioty związane z Feng Shui działają, opiera się na założeniu, że znaczenie przedmiotu musi być absolutne, a wiemy, że tak nigdy nie będzie. Właśnie dlatego wiara w przedmioty Feng Shui i to, że mogą one zmienić twoje życie, jest tak absurdalnie głupia – ponieważ przedmiot Feng Shui jest sam w sobie błędem logicznym, a niestety sprawia się, że brzmi wiarygodnie, stosując błędne koło: Dlaczego przedmiot Feng Shui działa? Ponieważ ma kształt smoka i jest pomyślny. No cóż, w takim razie dlaczego smok jest uważany za pomyślny? Ponieważ używamy go jako przedmiotu Feng Shui.
Twierdzenie, że przedmioty związane z Feng Shui działają, opiera się na założeniu, że znaczenie przedmiotu musi być absolutne, a wiemy, że tak nigdy nie jest.
Astrologia i metafizyka: badanie znaczenia
Wiem, że niektórzy mogą zapytać: „Jeśli znaczenie czegoś nie jest absolutne, to czy astrologia też się wtedy rozpada?”. To bardzo dobre pytanie.
Zawsze to ujmowałem w ten sposób: Celem astrologii i chińskiej metafizyki jest odkrycie, czym są te „absoluty”. Jakie są te znaczenia niezależne od ludzkiej myśli i kondycji? Dlaczego planetom, z których korzystamy w astrologii, przypisano określone znaczenia? Należy pamiętać, że w przypadku astrologii przypisane znaczenie nie jest arbitralne ani oparte na czyichś uprzedzeniach, ponieważ gdyby tak było, astrologia technicznie nie działałaby – a jednak działa. Zakłada to, że pewne rzeczy we wszechświecie mają istnienie samoistne, a świadomość, że Wenus reprezentuje miłość, jest dość pocieszająca, ponieważ miłość nie sprowadza się już do procesów chemicznych zachodzących w mózgu. Być może to pojęcie „miłości” ma istnienie samoistne, a jeśli oglądaliście wcześniej film „Interstellar”, być może miłość naprawdę łączy całą rzeczywistość i ludzkość. Być może „intelekt”, który reprezentuje Merkury, jest eterem niezbędnym do napędzania fizycznych przejawów technologii, a Mars jest katalizatorem, który napędza każdą zmianę. Nie wiem – ale są to narracje, które zgłębiam.
Czy istnieją rzeczy posiadające znaczenie, które są niezależne od ludzkiej interpretacji i subiektywnych przekonań? Chciałbym wierzyć, że tak, a nauka i fizyka zajmują się badaniem tej kwestii. Zrozumienie tego jest ważne, ponieważ jeśli nie zaakceptujemy, że istnieją rzeczy, wartości lub znaczenia, które mają istnienie samo w sobie, wówczas cały system astrologii i chińskiej metafizyki się załamuje, a znaczenie czegokolwiek może zależeć od interpretacji dowolnej osoby – i stąd bierze się to, dlaczego maty podłogowe z motywem shiba inu nagle stały się tabu w Feng Shui, a pluszaki nagle stały się przyczyną nieszczęść w twoim życiu.

Powyższe zdjęcie przesłał mi klient. Widnieje na nim specjalista ze szkoły Feng Shui zajmującej się potrzebami specjalnymi, który twierdzi, że świnka Tsum Tsum może powodować pewnego rodzaju problemy metafizyczne i związane z Feng Shui. To poniżające nie tylko dla dziedzictwa przekazywanej przez naszych przodków, ale i dla ludzkości jako takiej, że możemy upaść tak nisko.
Używamy terminu „metafizyka”, ponieważ zajmuje się ona badaniem fundamentalnych praw rzeczywistości, a my mamy nadzieję poprawić jakość naszego życia poprzez zrozumienie tych naprawdę prostych praw, które mają na nie ogromny wpływ. Niestety, metafizyka przekształciła się w meta-psychozę i zamiast pomagać ludziom myśleć głębiej, sprawiła, że stali się oni bardziej leniwi. Ludzie z mojej branży oraz ślepi naśladowcy tworzą własne prawa rzeczywistości, jakby to oni byli Boskim Stwórcą.
Symbole i znaki rzeczywiście mają moc – tylko nie taką, jak myślisz
Nie twierdzę, że symbole i znaki nie mają mocy. Mają ją. Trzeba jednak zrozumieć, że moc danego obiektu w znacznym stopniu zależy od interpretatora – osoby lub głupca, który ten obiekt interpretuje lub doświadcza.

Znaczenie danej rzeczy w dużej mierze zależy od osoby, która ją interpretuje. Powiem więc to wprost:
- Do posiadaczy wykresów kategorii 1: Przedmiot feng shui to po prostu kolejna ozdoba domowa służąca estetyce. Nie zmieni on czyjegoś życia, a posiadacze wykresów kategorii 1 wiedzą, że sukces i szczęście wynikają z ciężkiej pracy, bycia porządnym człowiekiem oraz mądrości.
- Do posiadaczy wykresów kategorii 4: Przedmioty feng shui to najlepsza rzecz od czasu wynalezienia krojonego chleba. Imbecyle z kategorii 4 żałują, że nie odkryli przedmiotów feng shui, zanim odkryli religię. Kogo obchodzi religia, wiedza czy rozwój osobowości, skoro przedmioty feng shui są tak OP (niezwykle potężne)?
Niezdawanie sobie sprawy z tego, że to właśnie ty, jako osoba, jesteś jednym z elementów nadających czemuś znaczenie, jest równoznaczne z tym, że w ogóle nie istniejesz. Po prostu dryfujesz, nie mając własnego zdania. Gratulacje, bo właśnie straciłeś odrobinę swojego człowieczeństwa i prawdopodobnie lepiej sprawdziłbyś się jako ameba.
W jaki sposób znaki i symbole mają moc? Cóż, wystarczy pomyśleć o sentymentalizmie i wspomnieniach, a zrozumiesz, o co mi chodzi.
Ale podobnie jak w przypadku osoby, która wciąż szuka uwagi i potwierdzenia swojej wartości w trofeum „Nagrody za wzorowe zachowanie”, które otrzymała jako dwunastoletni uczeń – symbole i znaki mają ograniczoną moc. Niezależnie od tego, jakie znaczenie może mieć dla kogoś „Nagroda za wzorowe zachowanie”, jeśli ktoś wciąż zachwyca się trofeum, które dostał w wieku dwunastu lat, wiadomo, że prawdopodobnie nie zajdzie daleko w życiu.
Z przedmiotami feng shui jest tak samo. Jasne, pewnie poczułeś pewien psychologiczny zastrzyk energii po zakupie takiego przedmiotu i wierzysz, że łączy cię z nim jakaś karmiczna więź z poprzedniego życia – z kawałkiem skały wydobytej z kopalni, w której wykorzystywano pracę dzieci. To znaczy, oczywiście, że zakup przedmiotu Feng Shui dałby ci zastrzyk energii. Kupno kawałka skały za 68 000 dolarów jest wystarczająco szalone, a wydanie 68 000 dolarów na brzydką figurkę, nie łudząc się jednocześnie, że ma ona magiczne moce, jest jeszcze bardziej szalone.
Gdzie Feng Shui zawiodło
Feng Shui zaczęło się psuć w chwili, gdy ludzie postanowili arbitralnie nadawać znaczenie przedmiotom, które w ogóle nie miały go mieć. Ludzki umysł ma wyjątkowy talent do oszukiwania samego siebie. To właśnie dlatego istnieją sekty i ludzie, którzy uważają się za posiadaczy nadprzyrodzonych zdolności lub za przyszłego Mesjasza, a także dlatego pojawiają się absurdalne przekonania, że na przykład pluszowe zabawki mogą emitować energie przynoszące nieszczęście.
Ludzie powinni myśleć krytycznie i zdać sobie sprawę z błędnego przekonania, że przedmioty związane z Feng Shui mogą zmienić ich życie.
Jeszcze bardziej żałosne jest to, że postacie religijne, takie jak Buddowie i Bogini Miłosierdzia, zostają wciągnięte w ten bałagan, ponieważ ich wizerunki stały się przedmiotami feng shui. Wyobraź sobie, że rozmawiasz z Buddą lub bodhisattwą. Wyobraź sobie, co by powiedzieli. Gdzie, twoim zdaniem, w sutrach znajdują się fragmenty, w których Budda wyraźnie powiedział, żeby nie polegać na amuletach? Czy przedmioty feng shui nagle napełniają kogoś mądrością, współczuciem i nagłą chęcią łagodzenia cierpienia?
Wybaczcie mi ten ostry ton, ale ujmę to w ten sposób, żeby przekaz był jasny: jeśli potrzebujesz przedmiotu, który ma ci przypominać, dlaczego mądrość, współczucie i bycie porządnym człowiekiem są ważne – czy nie oznacza to, że jesteś właśnie tym śmieciem czwartej kategorii, którego zawsze krytykuję?
Zastanów się. Wydajesz absurdalne pieniądze na bransoletkę z Pi Xiu lub figurkę z jadeitu, żeby przypominały ci o podstawowych cnotach ludzkich. Czy to nie żałosne? O tych cnotach możesz łatwo pamiętać, wykazując się odrobiną samoświadomości lub otaczając się dobrymi ludźmi, ale uwierz mi – dobrzy ludzie nie będą chcieli przebywać w towarzystwie osób, które pokładają wiarę w przedmiotach martwych.
Ironia sprzedaży artykułów związanych z feng shui
Sprzedaż artykułów feng shui ma w sobie sporo ironii. Mają one przynosić szczęście i przyciągać bogactwo, ale sprzedawcy wpadają w panikę i walczą o ich sprzedaż, gdy zapasy się piętrzą lub ktoś inny oferuje ten sam produkt po niższej cenie. Myślałem, że te przedmioty powinny sprzedawać się same, skoro mają przyciągać bogactwo? Salon wystawowy pełen przedmiotów przynoszących szczęście, ale niestety – obawy związane ze spadkiem sprzedaży i zalegającymi zapasami są jak najbardziej realne.
Argumentem przemawiającym przeciwko twierdzeniu, że przedmioty związane z Feng Shui sprzedają się same i że transmisje na żywo na TikToku oraz nieustanne spamowanie reklamami są nadal konieczne, jest stwierdzenie: „Ciężka praca i działanie są nadal potrzebne”. Powtórz to sobie powoli, a zrozumiesz, na czym polega ironia tej sytuacji.
Dajcie moim prawdziwym historiom trochę wiary
Podobnie jak w przypadku błędnego rozumowania „czarnego łabędzia”, spotkałem się z wieloma przypadkami, w których przedmioty związane z feng shui nie tylko nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, ale wręcz pogorszyły sytuację życiową nabywcy. Nie żartuję – niektórzy ludzie popadają w długi, kupując te rzeczy. Są ludzie, którzy są aż tak zdesperowani (i nierozsądni).
Podam wam kilka bezkompromisowych, ale bardzo realistycznych przykładów:
- W wieku dwudziestu kilku lat eksperymentowałam z przedmiotami związanymi z feng shui, na długo przed tym, zanim oficjalnie zostałam praktykującą. Nic się nie zmieniło. Moje życie szło w ślepą uliczkę, a moja matka – typ czwartej kategorii – nadal była narcystyczną, znęcającą się nad innymi suką (tak, naprawdę to powiedziałam. Nie uderzyła mnie jeszcze błyskawica, a to moja „posłuszna” siostra zachorowała na raka).
- Moi klienci, którzy noszą jakieś głupie bransoletki z Pi Xiu ozdobione różowym kwarcem, mające przyciągać miłość, są prawdopodobnie wciąż dziewicami. Nie ma nic złego w byciu dziewicą – pochwalam dbanie o swoją cnotę. Chcę tylko powiedzieć, że wciąż są totalnie singlem. Żeby było jasne: to, że nie jestem dziewicą, nie oznacza, że uważam cię za niemoralnego, więc uprawiaj seks, ile chcesz, ale proszę, bądź odpowiedzialny nie tylko za uczucia innych, ale także za choroby przenoszone drogą płciową. I tak, nie staniesz się nagle bardziej atrakcyjny tylko dlatego, że nosisz różowy kwarc, zwłaszcza gdy nie masz celu w życiu, nie potrafisz prowadzić sensownej rozmowy lub grasz na emocjach z powodu swojej niepewności.
- Znam osoby, które wydały ponad 100 000 dolarów na przedmioty związane z feng shui, ale i tak dotknie ich to, co ma nadejść w niekorzystnym roku. Jedna z nich stoi na krawędzi pozwu sądowego i planuje ogłosić upadłość, jednocześnie przenosząc majątek na żonę, aby go zabezpieczyć.
- Moi klienci, którzy nie mają celu ani kierunku, nadal nie mają celu ani kierunku. Samo założenie jakiegoś ubrania nie sprawi, że poczujesz, że masz cel. To absurdalne.
W moim świecie jest więcej czarnych łabędzi niż białych, co oznacza, że częściej słyszy się opinie, że przedmioty feng shui nie działają, niż te, że działają. To zabawne, prawda? – bo choć statystycznie można wykazać, że przedmioty feng shui nie działają, to jednak ludzki umysł woli się łudzić.
Nie dowiesz się o wszystkich tych negatywnych przypadkach, ponieważ nikt nie przeznaczy środków marketingowych na to, by opowiedzieć ludziom te historie, ale zapewniam cię – one istnieją, a ja mam ich całą encyklopedię.
Z drugiej strony nie potrzeba żadnego budżetu. Wystarczy zdrowy rozsądek.
Pomijając moje lekceważące drwiny i krytykę przedmiotów związanych z feng shui, ważniejsze jest to: miejcie wiarę i wierzcie w siłę własnego umysłu i ducha. Znaczenie charakteru jest tu oczywiście oczywiste. To właśnie umysł, duch i charakter ostatecznie odróżniają tych, którzy prowadzą spełnione, sensowne życie, od tych, którzy po prostu dryfują bez celu i bez własnego zdania.
Nie chcesz przecież być tym podludziem z wyższej półki, który wierzy, że przedmioty martwe mogą zmienić twoje życie, oczyścić twoją karmę i zapewnić ci życie twoich marzeń. Jaki tu ma być związek przyczynowo-skutkowy? Przyczyną jest zakup bezużytecznego przedmiotu; skutkiem jest to, że oficjalnie ogłaszasz światu, iż rzeczywiście jesteś podludziem.
Nie krytykuję produktów feng shui, żeby zgarnąć większy kawałek tortu. Jak już wspomniałem, nie jestem praktykiem dla wszystkich, a istnieje ogromna grupa ludzi, której nie zamierzam obsługiwać, ponieważ tort mojej branży składa się głównie z odchodów, których nie mam ochoty próbować. Szczerze mówiąc, niektórym wystarczy samo czytanie mojego bloga. Pocieszające jest również to, że wiele osób już wie, iż przedmioty Feng Shui to nic innego jak oszustwo, a ja jestem tu po to, by pełnić rolę adwokata diabła wobec bardziej wrażliwych osób, które padają ofiarą naciągaczy.
Brawo, jeśli rozumiesz, o co mi chodzi w tym poście. Jeśli nie rozumiesz, to nic nie szkodzi. Moim obowiązkiem – ale nie zadaniem – jest ci o tym przypomnieć.
Jak zawsze powtarzam: to twoje życie, nie moje. Życie jest niesamowicie krótkie i cenne – nie marnuj go na głupoty.
– Sean




