Studium przypadku z zakresu astrologii finansowej: Anthony Tan i $GRAB

Studium przypadku z zakresu astrologii finansowej: Anthony Tan i $GRAB

16 gru 2025 Updated 12 kwi 2026 32 min read Autor: Sean Chan

    Nigdy nie sądziłem, że nadejdzie dzień, w którym to napiszę, ale wygląda na to, że gwiazdy się sprzyjały i czuję się zmuszony coś napisać. Czas potrząsnąć klatką i uwolnić krakena. Więc weź piwo, zamów sobie cholernego GrabHitch’a jak na typowego sknerę przystało i ciesz się przejażdżką.

    Zacznę ten wpis na blogu od odrobiny zuchwałości.

    Wiesz, każdy specjalista w mojej branży chwali się, że jego klientami są prezesi, przedsiębiorcy, multimilionerzy i tym podobni. Nie chodzi o to, że im nie wierzę, ale większość z nich po prostu kłamie. Mefinan, jeśli twój prezes to jedyna osoba kierująca małą lub średnią firmą, to jasne, przyznaję ci rację. Z tego co wiem, prezesi zarządzający międzynarodowymi korporacjami notowanymi na giełdzie radzą sobie na tyle dobrze, że nie potrzebują astrologii, aby skutecznie żyć i zarabiać ogromne pieniądze. Ci, którzy korzystają z astrologii, jeśli mogę tak powiedzieć, mają na tyle bystre oko, aby nie zwracać się do praktyków, którzy sprzedają swoje usługi podczas transmisji na żywo, wyglądają jak pedofile, wspinają się na stoły i publikują filmy, na których tańczą w bokserkach. Nie żartuję nawet z tych przykładów.

    Myślę, że posiadanie znanych klientów dodaje praktykującemu wiarygodności: skoro ufa nam 1% najbogatszych lub sławni ludzie, to znaczy, że musimy robić coś dobrze. Nie ma w tym jednak nic nadzwyczajnego, ponieważ nie ustalamy stawek na podstawie majątku klienta i nadal pobieramy od niego taką samą opłatę, nawet jeśli zgłasza się do nas znana osoba. Jeśli jakiś miliarder chce ci kupić penthouse, to tak, wtedy jest się czym pochwalić.

    Już dawno temu napisałem o tym w jednym z moich wpisów na blogu: marzeniem – a przynajmniej moim marzeniem – jest służenie elitom i uzyskanie stałego zatrudnienia. Nie będę musiał męczyć się z klientami z czwartej kategorii, a życie ogólnie stanie się łatwiejsze. Jeśli mogę to powtórzyć, niegdyś astrolodzy służyli wyłącznie królom i władcom, a zawód ten cieszył się wielkim szacunkiem.

    Mam ogromne szczęście, że mam klientów, których lubię nazywać „klientami klasy S”. Są to prezesi, właściciele firm, którzy sprzedali swoje udziały, a nawet gwiazdy. Tak, osiągnęli sukces i większość z nich jest zamożna, choć mogę was zapewnić, że ich życie nie jest idealne. Niemniej jednak prowadzą życie, którego można im pozazdrościć – życie, na które zasługują.

    Nazywam ich „klasą S”, ponieważ są przede wszystkim interesujący. Po drugie, cechują się zaletami, których większości ludziom brakuje, oraz niesamowitą wytrwałością w dążeniu do osiągnięcia tego, co sobie założyli. Osoby z kategorii 4 lubią nazywać ich „szczęściarzami” – i właśnie dlatego należą do kategorii 4, ponieważ dla nich wszystko sprowadza się do „szczęścia”. Dla mnie „S-Tier” to po prostu bycie niezwykle funkcjonalnym i zrównoważonym człowiekiem. Nie musisz kierować firmą wartą miliardy dolarów, aby być „S-Tier”. Aby być „S-Tier”, wystarczy po prostu żyć efektywnie i nie marnować swojego życia.

    Skoro wszyscy specjaliści w tej branży uwielbiają chwalić się, że obsługują kadrę kierowniczą najwyższego szczebla, choć wiem, że ich umiejętności analizy wykresów są po prostu beznadziejne, pozwólcie mi jasno powiedzieć, że ja również mam to szczęście, że obsługuję założycieli firm i kadrę kierowniczą najwyższego szczebla. Jeśli zwykły człowiek potrafi znaleźć moją stronę internetową, zapewniam was – najwyższe kierownictwo też mnie znajdzie.

    Jest pewien powód, dla którego postanowiłem napisać ten wpis na blogu, a wynika to przede wszystkim z boskiego zrządzenia losu.

    Pojawienie się klienta klasy S

    Niedawno pojawił się klient z „najwyższej półki” i mogę was zapewnić, że większość osób ze świata biznesu z pewnością o nim słyszała. Oto, czym się ze mną podzielił:

    Wiem, że jako buddysta nie powinienem mieć ego. Ale hej, hej~! Miło jest wiedzieć, że mój były szef dowiedział się, kim jestem. Aha, dla tych, którzy nie wiedzą – tak, pracowałem kiedyś w Grab (nie jako kierowca). Jeśli kiedykolwiek korzystaliście z GrabFamily – to ja to uruchomiłem. A jeśli kiedykolwiek zablokowano wam dostęp do platformy, to też moja zasługa!

    Przyszła mi do głowy pewna myśl i uznałem, że najwyższy czas napisać o kilku sprawach:

    1. Strategiczne doradztwo biznesowe z wykorzystaniem astrologii
    2. Astrologia finansowa
    3. Rzucanie cienia na dział kadr

    Ponieważ w tym wpisie na blogu pojawia się założyciel serwisu Grab, pozwolę sobie przytoczyć stare studium przypadku, które ma tu znaczenie:

    Jak być może wiecie, Masa Son, dyrektor generalny Softbanku, był głównym inwestorem w firmie Grab i miał prawdopodobnie kluczowy wpływ na jej sukces. Oczywiście wsparcie ze strony Masa-Sona nie zawsze prowadzi do szczęśliwego zakończenia, co widać na przykładzie tej sprawy:

    Powyższe wpisy na blogu powstały dawno temu i nie zamierzam ich edytować, aby zachować ducha, w jakim zostały napisane w tamtym czasie, ponieważ zależy mi na tym, by pokazać różnicę w poziomie szczegółowości, jaki mogę osiągnąć w studium przypadku, a także sprawdzić, czy rozwinąłem się jako praktyk. Szczerze mówiąc, zapomniałem już, że napisałem te dwa studia przypadków, więc powrót do nich ze świeżym spojrzeniem jest interesujący, zwłaszcza że to studium przypadku dotyczy tego samego inwestora.

    Prawdopodobnie w przyszłości przygotuję nowe studium przypadku dotyczące Adama Neumanna, ponieważ historia WeWork jest po prostu zbyt niesamowita.

    Przejdźmy do sedna sprawy.

    Złapał mnie za jaja, a ja chwyciłem życie za jaja moimi jądrach

    Kiedy dołączyłem do Grab, firma była wtedy w fazie „napędzania rozwoju Azji Południowo-Wschodniej”. Sądząc po tym, co widzę na ich stronie internetowej, myślę, że nadal to robią. Ręka na sercu (jak zawsze mawia założyciel), naprawdę podobała mi się praca w tej firmie, chociaż początki z elitarnym łajdakiem, który mnie zatrudnił, były ciężkie. Wierzyłem w tę misję. Rywalizacja z Uberem podsycała wtedy nasze morale, ale życie jest życiem i ostatecznie Uber stał się właścicielem 27,5% udziałów w Grab – ale potraktujemy to jako zwycięstwo.

    Oszczędzę wszystkim opowieści o moich przygodach z tamtego okresu, ale uwierzcie mi, było ich mnóstwo. Cieszę się tylko, że wyjechałem z tamtąd z grupą wspaniałych przyjaciół. Wspomnę tylko o dwóch „osiągnięciach”: 1) doprowadziłem do zwolnienia osoby, która mnie zatrudniła, ponieważ był to najbardziej wstrętny dupek, jakiego kiedykolwiek spotkałem – z elitarnym dyplomem, ale zerową inteligencją emocjonalną, oraz 2) zrezygnowałem w gniewie bez wypowiedzenia, ponieważ dział kadr poważnie nawalił w pewnej sprawie i przez to odmówiono mi awansu. Muszę podziękować jednemu z moich byłych przełożonych, który po latach poinformował mnie, że moja rezygnacja została uznana za godne ubolewania odejście, więc jest to pewnego rodzaju zadośćuczynienie.

    W każdym razie ożeniłem się w tym samym miesiącu, w którym rzuciłem pracę, potem Covid próbował zniszczyć ludzkość, a ja poświęciłem się całkowicie astrologii.

    No więc tak, Grab złapał mnie za jaja i lekko je wykręcił, może nawet z odrobiną irytującego, drwiącego szarpnięcia, a ja odwdzięczyłem się, chwytając życie za jaja i odrywając je z hukiem.

    A tak przy okazji, dziękuję wam, ludzie z działu kadr, bo gdybyście nie uświadomili mi, jak bardzo jesteście do bani i że nie powinienem powierzać wam swojej przyszłości, nie zajmowałbym się teraz tym na pełen etat. Nasza pani z działu kadr czyta w wolnym czasie komiksy o Archiem, a mam nawet zdjęcie, które to potwierdza.

    HR, mój „lum pa” – zwróćcie uwagę, że napisałem „lum”, a nie „lam”; możecie to interpretować jak chcecie, drodzy Grabbers. Można by się spodziewać, że HR będzie brzmiało przynajmniej jak „Jak zdobywać przyjaciół i wpływać na ludzi” (bo naprawdę tego potrzebują). Ale nie. Powiedzcie mi, że te słowa nie wyglądają jak „Betty i Veronica” oraz „Archie”, a jeśli tak nie jest, wydłubię sobie moje małe azjatyckie oczy i zastąpię je moimi jajami. Widzicie, moi przyjaciele i byli koledzy wiedzą, że tak bardzo nienawidzę naszego działu HR, że wysyłają mi zdjęcia, gdy tylko zauważą kogoś z tego działu na wolności.

    Szczerze mówiąc, dlaczego w dziale kadr ląduje tak wielu przeciętnych ludzi? Będę uczciwy i przyznam, że są tam też osoby naprawdę wyjątkowe, ale z większością z nich po prostu nie da się wytrzymać.

    No dobrze, ŻARTY NA BOK. Mam ogromny szacunek dla tej firmy i jej założyciela za to, co osiągnęli. Przypomniało mi się to podczas mojej epickiej wyprawy do Chiang Mai, gdzie Grab woził mnie po całym mieście i zadbał o to, żebym miał co jeść. A skoro o tym mowa, jeśli chcesz przeczytać o moich doświadczeniach z kierowcami Qimen Manifestors o ograniczonych zdolnościach poznawczych, to ten wpis na blogu z Chiang Mai jest czymś, co na pewno zechcesz przeczytać.

    Przechodzimy dalej.

    Przedstawiamy „Boski testosteron” mężczyzny, który napędza rozwój SEA

    Źródło zdjęcia: Financial Times

    Długo się zastanawiałem, czy powinienem zacząć tę część w taki sposób, w jaki zamierzam to zrobić, bo darzę Anthony’ego Tana (AT) ogromnym szacunkiem, ale skoro już nie jestem tam zatrudniony, to kogo to obchodzi? Czas na złośliwości. No to dawajcie, dział kadr, bo pieprzyć was.

    Gdyby określenie „Gigachad Thunderc***” miało pozytywny wydźwięk, to na pewno odnosiłoby się do naszego drogiego Anthony’ego Tana. Bo, o rany, co za facet. CO. ZA. FACET.

    Spójrz na te bicepsy. Jest gotowy na wrogie przejęcie konkurencyjnej firmy w każdej chwili. Uber pewnie chciał 57,2% firmy, ale legenda głosi, że AT napinał bicepsy i zaciskał pośladki tak mocno w sali negocjacyjnej, że doszło do odwrócenia biegunowości, bum i gotowe – 27,5%. Odwrócona kolonizacja, potwierdzenie i pieczątka, oraz ごめんなさい za bycie aroganckim dupkiem, który myślał, że może zgarnąć 57,2%.

    Do tych bezużytecznych gnojków z kategorii 4, żyjących na koszt żon: spójrzcie na tego faceta. To typ człowieka, który sprawia, że zaczynasz się zastanawiać, czy jesteś mężczyzną, nawet jeśli faktycznie nim jesteś. Właśnie taki jest – facet, który sprawia, że zaczynasz się zastanawiać, czy jesteś mężczyzną, nawet jeśli faktycznie nim jesteś, bo gdyby dwóch facetów z czterema jajami mogło urodzić mężczyznę, to byłby to właśnie ten facet. AT jest chrześcijaninem, więc nie ma mowy o homoseksualizmie, ale na pewno mi wybaczy.

    Nawet nazwa firmy brzmi męsko. Chwytaj – jakby to było twoje boskie, męskie prawo. Finansowanie
    początkowe? Chwytaj.
    Gówniane biuro w Midview? Chwytaj. Biuro
    w OneNorth? Chwytaj.
    Niekompetentni pracownicy działu kadr? Nieważne, po prostu chwytaj.
    Pieprz się, chwytaj wszystko. Pogadamy później.

    Potrafiłby zgromadzić aurę, po prostu krzyżując ręce, zanim zdążyłbyś wykrzyknąć: „Alleluja, Jezu! Spójrz na te bice!” To chiński Anthony Robbins, tyle że bez chrapliwego głosu i krzyków, bo nie daj Boże, żeby zebrały się w ratuszu przypominały wielki kościół. Tak, to właśnie taki człowiek, którego chciałbyś spotkać u bram Nieba po śmierci, wołającego: „Witaj w wiecznieyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy

    To. To jest mężczyzna. Mężczyzna, który potrafi cię chwycić i prawdopodobnie złamać na pół, gdyby tylko chciał.

    Ty. Jesteś pieprzonym dupkiem czwartej kategorii, żyjącym na koszt żony.

    Hej, to facet, który pochodził z jednej z najbogatszych rodzin w Malezji, ale osiągnął tak wiele, że sprawił, iż jego rodzina poczuła się jak zwykli ludzie w Azji. Powiedzenie „urodzony ze srebrną łyżeczką w ustach” to dla niego za mało. Na jego cześć należałoby stworzyć nowe powiedzenie, może coś w stylu: „Urodzony z zielonym, opalizującym k*** między nogami”.

    Hej, jasne, możesz to nazwać „przywilejem”, ale „przywilej” to nie jest złe słowo, a ta osoba wcale nie zmarnowała tego przywileju.

    Tak czy siak, mała ciekawostka: był taki moment, kiedy wszyscy pytali, czy nasz kochany AT poddał się operacji powiek ze względów estetycznych, ale z ostatnich wywiadów wynika, że wrócił do swojego dawnego stylu „yin-yang” – z jednym okiem większym, a drugim mniejszym – co bardzo mi się podoba. Dzięki, kurwa.

    Kurczę, jak dobrze jest móc pisać takie rzeczy i nie martwić się o chleb, co, Grabbers? Tak, zaczynacie rozumieć, dlaczego co tydzień spotykałbym się na kawie z działem kadr, gdybym w tamtych czasach nie przybrał na siebie tej tak bardzo potrzebnej, stłumionej korporacyjnej maski. Czy kiedykolwiek mieliście ochotę powiedzieć swojemu toksycznemu szefowi „pieprz się”? Zróbcie to. Wyzywam was.

    A teraz przejdźmy do poważnych spraw.


    Gdybyś miał okazję posłuchać AT na żywo, gwarantuję, że dałbyś się oczarować. Nie jestem osobą, którą łatwo czymś zachwycić, więc uwierz mi na słowo – on naprawdę wyróżnia się na tle innych. Ma głęboki, donośny głos. Gdyby w megafonie wyczerpały się baterie, ktoś chwyciłby go za głowę i kazał mu wykrzykiwać rozkazy.

    Cokolwiek by to nie było, wiadomo, że jest liderem. Pracowałem w wielu start-upach i nikt nie dorównuje mu pod względem zdolności do mobilizowania ludzi. Nie mogę mówić za innych, ale wiem, że byłem dumny, że pracowałem dla takiego prezesa, a nie dla kogoś takiego jak Travis Kalanick, założyciel Ubera. Nie próbuję tu w ogóle być skromny. AT to ktoś, za kim chcesz podążać. Nie wiem oczywiście, jak się zachowuje na spotkaniach na najwyższym szczeblu, więc niech przemówią za mnie wykresy.

    Dzięki jego żonie, która po prostu UWIELBIA wrzucać posty na Instagramie, oraz dzięki wpisowi na LinkedIn, ustalenie daty jego urodzin nie było trudne. Odtworzenie godziny urodzenia, podobnie jak w przypadku wszystkich profili, będzie wymagało pewnego wysiłku – ale dla mnie nie powinno to stanowić problemu (mam nadzieję).

    Zakładając, że podałem prawidłową datę jego urodzin, podana powyżej godzina urodzenia jest jedyną, która ma sens, a ustaliłem ją na podstawie kilku czynników:

    • Ta godzina urodzenia dała najwyższej jakości wykres Zi Wei Dou Shu dla tego dnia, w którym pojawiła się gwiazda 廉贞 (庙) w pałacu 申。Gwiazda 廉贞 jest często nazywana „dyplomatą” i nie bez powodu: osoby z wykresem o wysokiej jakości 廉贞 mają ogromny wpływ dzięki swojej naturalnej charyzmie i urokowi. O ile dobrze pamiętam, nasz zmarły ojciec założyciel, Lee Kuan Yew, również posiadał 廉贞 w pałacu 申.
    • Wykres BaZi wzbudziłby zainteresowanie każdego praktykującego ze względu na swoją wyjątkową strukturę. Jego przypuszczalna godzina urodzenia jest jedyną sensowną opcją w filarze godziny, biorąc pod uwagę ogromny majątek, jaki zgromadził (40 milionów dolarów w GCB, no proszę?). Zbiegła się ona również z latami urodzenia jego pięciorga dzieci.

    Jego wykres BaZi zasługuje na kilka dodatkowych uwag i przemyśleń: Pierwsze pytanie brzmi, czy jest to wykres typu „Follower” (从格), czy też raczej „假从格” (Fake Follower). Następnie pojawia się pytanie, czy wykres typu „Fałszywy Naśladowca” w ogóle istnieje, ponieważ tradycyjne szkoły myśli BaZi twierdzą, że struktura „Fałszywego Naśladowcy” jest współczesnym bełkotem, wymyślonym w celu wypełnienia braku standardów. Ja osobiście należę do tej drugiej grupy, ponieważ moje podejście do BaZi jest bardziej tradycyjne, więc nie wierzę w struktury wykresów typu „Fałszywy Naśladowca”.

    Dwa elementy Wody Yang (壬水) w pniu Roku i Miesiąca technicznie wykluczają możliwość zaklasyfikowania jego wykresu jako wykresu typu „Follower”, a jeśli tak jest, jego wykres zalicza się do kategorii słabego Mistrza Dnia (正格). Z podstawowej wiedzy o BaZi wynika, że jeśli Władca Dnia jest słaby, wzmacniamy go, ponieważ w przeciwnym razie to właśnie Władca Dnia zaczyna być obciążony przez Elementy Bogactwa, a to w rzeczywistości nie oznacza gromadzenia bogactwa.

    Prawdziwym zaskoczeniem okazało się to, jak wielki majątek zgromadził w latach 2020–2030, czyli w dziesięcioletnim cyklu 丙午 – bardzo silnym cyklu Ognia, który nie wzmacnia jego Pana Dnia. A może jednak wzmacnia? Jeśli jeszcze tego nie zauważyłeś, rok 2026 również jest rokiem 丙午, więc co to może dla niego oznaczać?

    Wielu hobbystów, którzy przeszli jakieś naprawdę beznadziejne kursy prowadzone przez komercyjnych praktyków, pewnie wykrzyknęłoby: „O mój Boże! To 伏吟, bo zarówno dziesięcioletni filar fazowy, jak i filar roczny to 丙午”. Czy mogę zasugerować, żebyście najpierw nauczyli się trochę chińskiego i spróbowali jeszcze raz?

    Jego wykres BaZi to zdecydowanie jeden z najciekawszych, jakie widziałem. Kombinacja 丙午 nie wzmacnia Mistrza Dnia, a mimo to udało mu się zgromadzić tak ogromny majątek. Właściwie znam odpowiedź na to pytanie, ale oczywiście nie zamierzam ujawniać tego, co odróżnia mnie od amatorów. (Wiem, że brzmi to dość arogancko.)

    Wykres zachodni Anthony’ego Tana

    Nie mogłem się doczekać analizy jego mapy zachodniej, bo zapowiadała się całkiem interesująco i rzeczywiście, nie zawiodłem się. Jest o czym opowiadać, więc zapnijcie pasy, zanim LTA (Urząd ds. Transportu Lądowego) spróbuje stać się organizacją godną szacunku.

    Początkowo zastanawiałem się, czy ma ascendent w Byku, czy w Bliźniętach, ponieważ oba znaki świetnie pasują do jego osobowości. AT jest świetnym mówcą, a biorąc pod uwagę jego wywyższonego Merkurego w Wodniku, ascendent w Bliźniętach wydawałby się całkiem prawdopodobny. Jest też bardzo pracowity, więc ascendent w Byku również nie wydaje się zbytnio niepasujący. Zabawne jest to, że to właśnie jego budowa ciała pomogła zawęzić przedział czasowy jego urodzin, ponieważ budowa ciała typowa dla Byka pasuje do niego znacznie bardziej niż ta typowa dla Bliźniąt.

    Ascendent w Bliźniętach sprawiłby, że ktoś wyglądałby na szczupłego, zwinnego i pozbawionego wyraźnych krągłości. Ale Ascendent w Byku, o tak, Ascendent w Byku dodałby nam trochę krągłości, a wszyscy wiemy, że AT jest mega krągły. Chcę, żebyście przewinęli w górę do zdjęcia AT powyżej i spojrzeli, jak bardzo jest krągły i ma krągłe kształty. Odwraca się podczas spotkania z mieszkańcami i BUM, oto jego tyłek, który zawstydza całą firmę – zarówno mężczyzn, jak i kobiety, jeśli mogę dodać. Oprócz krągłości, silna szyja i szczęka to również cechy Byka.

    Najbardziej interesujące w jego horoskopie jest dla mnie trygon Merkurego z koniunkcją Saturna i Plutona, zwłaszcza gdy zarówno Merkury, jak i Saturn znajdują się w swoich znakach wywyższenia. W wyniku tego trygonu zaangażowane są jego 2., 5., 9. i 10. domy. Ponieważ zaangażowane jest jego Słońce, oznacza to, że zaangażowany jest również jego Księżyc w Lwie, a Księżyc rządzi jego 3. domem, który odpowiada za rówieśników i komunikację.

    Łatwo zrozumieć, dlaczego jest tak świetnym mówcą i komunikatorem. Ach, Słońce i Merkury znajdują się w znaku Wodnika, a Uran tworzy sekstyl z Merkurym. Tak, jego horoskop zdecydowanie ma w sobie coś z technologii.

    Jedyne, czego na początku nie potrafię pojąć, to jego opozycja Słońca i Księżyca. Chociaż z drugiej strony nie powinno to być zaskoczeniem, ponieważ uważam, że ten aspekt doskonale oddaje to, co dzieli jego życie publiczne od prywatnego. Słońce w Wodniku, w koniunkcji z Medium Coeli, to wizjonerski przywódca, którego widzi opinia publiczna, a Księżyc w 4. domu w Lwie to człowiek, który po prostu pragnie być kochany i doceniany przez swoją rodzinę.

    Cholera. Stał się jeszcze bardziej sympatyczny.

    Nie jest tajemnicą, że AT ma pewne nieporozumienia ze swoim ojcem, a sytuacja ta postrzegana jest jako typowy scenariusz typu „udowodnię ci, że się mylisz” między ojcem a synem. Co ciekawe, tę dynamikę doskonale opisuje opozycja Słońca do Księżyca w jego horoskopie. Dlaczego? Ponieważ władcą 4. domu jest Słońce, a zarówno władca 4. domu, jak i samo Słońce symbolizują ojca. Słońce znajduje się w jego 10. domu, w koniunkcji z Medium Coeli, co mówi mi tyle samo o jego szacunku dla ojca, co opozycja z Księżycem, który znajduje się w znaku rządzonym przez Słońce, co oznacza, że zawsze będzie tam istniało pewne napięcie emocjonalne. Jest to interesująca dynamika, ponieważ jego Słońce tworzy trygon z Marsem, Saturnem i Plutonem, co sugeruje czerpanie korzyści od ojca (banał/oczywistość), choć nie w sensie emocjonalnym ze względu na opozycję do Księżyca.

    W tym miejscu nasuwa się pytanie: gdzie w horoskopie pojawia się motyw „Pierdol się, tato”? To „pierdol się” przejawia się w postaci jego Chirona.

    Warto zauważyć, że jego Chiron, czyli „Zraniony Uzdrowiciel”, znajduje się w 1. domu, w znaku Byka, tworząc kwadrat w kształcie litery T z opozycją Słońca i Księżyca. Mówiąc prościej, napięcie w relacji z ojcem wyzwala jego Chirona i to właśnie jest prawdopodobnie tym, co napędza go najbardziej, zwłaszcza gdy jego Wenus, rządząca 1. domem, w którym znajduje się Chiron, znajduje się w 9. domu w znaku Koziorożca – domu ideałów i filozofii oraz znaku ciężkiej pracy, cierpliwości i dyscypliny.

    Jego Chiron w 1. domu w znaku Byka odzwierciedla rany związane z egzystencją i poczuciem własnej wartości, a ponadto wiąże się z jego Słońcem i Księżycem, które rządzą jego tożsamością, motywacją i emocjami. Warto zauważyć, że choć jego Mars, Saturn i Pluton tworzą trygon ze Słońcem, to jednocześnie tworzą kwadrat z Wenus, która stanowi dla niego siłę napędową.

    W jego horoskopie jest sporo kwadratów. Kwadraty symbolizują napięcie, ale to właśnie one sprawiają, że jest on tak nastawiony na działanie, ponieważ napięcie wymaga rozładowania. Zaczynam teraz rozumieć, dlaczego pracuje tak cholernie ciężko i dlaczego ma tak wiele do udowodnienia.

    Myślę, że w jego horoskopie najbardziej fascynuje mnie to, jak horoskop ze Słońcem w słabej pozycji, które znajduje się w upadku, może przynieść tak wiele sukcesów, ponieważ Słońce wpływa na naszą motywację i ambicję. Przypuszczam, że wynika to z faktu, iż jego Słońce znajduje się w znaku rządzonym przez Saturna – który jest jego najsilniejszą planetą i znajduje się w wywyższeniu – a także z koniunkcji Saturna z Plutonem, planetą przemiany i odrodzenia.

    AT uruchomiło serwis Grab w 2012 roku (wtedy pod nazwą MyTeksi). Ta-da! Zgadliście. Powrót Saturna! I to jaki to, do diabła, epicki Powrót Saturna.

    Wprowadzenie do astrologii finansowej na podstawie wykresu urodzeniowego $GRAB

    Wiem, że dla wielu osób zabrzmi to jak bzdury, ale muszę wszystkim powiedzieć, że każda uznana szkoła astrologii potwierdzi, iż nawet firmy mają swoje własne horoskopy urodzeniowe. WSZYSTKO ma swój horoskop urodzeniowy. Chińskie przysłowie mówi: „万物皆有象”.

    Nawet stół ma swój wykres BaZi, a na podstawie tego wykresu możemy przewidzieć, kiedy może zostać przypalony papierosem albo kiedy pojawi się na nim pleśń. Innymi słowy, kiedy robię kupę, istnieje spora szansa, że ma ona lepszy wykres BaZi niż ty.

    Astrologia finansowa to w zasadzie analiza kondycji i wyników firmy, ale my zajmujemy się tym, cóż, za pomocą astrologii. Nie będzie to oczywiście analiza ilościowa – to możemy pozostawić posiadaczom certyfikatu CFA. Astrolodzy podchodzą do tego inaczej: traktujemy firmę jak żywą istotę, która – podobnie jak każdy organizm – przechodzi przez swoje wzloty i upadki. Odnosimy się do niej tak, jak do innego człowieka.

    Nie trzeba dodawać, że znajdzie się cała rzesza astrologów, którzy będą korzystać z astrologii – lub astrologii finansowej – do planowania swoich inwestycji. Choć dla kogoś, kto nie zna się na astrologii, brzmi to absurdalnie, to naprawdę istnieje taka praktyka, a ja sam bawię się tym od początku roku. Zanim jednak ktoś zacznie się zbytnio ekscytować, proszę, nigdy nie podejmujcie decyzji inwestycyjnych wyłącznie na podstawie astrologii. To absurd. Jest to dobre narzędzie, ale nie należy polegać wyłącznie na nim.

    Spółka Grab weszła na giełdę 2 grudnia 2021 r., a notowania przed otwarciem rynku rozpoczęły się o godz. 4:00 czasu wschodnioamerykańskiego (EST). Wiem, że została ona wprowadzona na giełdę za pośrednictwem spółki SPAC, ale nie będziemy traktować tego starego podmiotu jako punktu odniesienia dla wykresu urodzeniowego Grab. Wykorzystamy datę, w której rozpoczęła się notowanie jako Grab – nowy podmiot. Oto wykres urodzeniowy:

    Nie będę tu wchodził w zbyt wiele szczegółów, ponieważ nie chcę, żeby ludzie próbowali rozszyfrowywać wykresy spółek giełdowych, a także dlatego, że w przyszłości powstanie kurs, na którym omówię ten temat szczegółowo.

    Na razie powiem tylko tyle, że gdybym miał przeanalizować ten wykres bardzo, bardzo obiektywnie – mimo że cenię i szanuję analizę techniczną – nie wygląda to na zbyt dobry wykres – i nie powinniśmy się tego spodziewać, ponieważ myślę, że każdy, kto ma doświadczenie w finansach, wie, że po upływie okresu blokady inwestorzy będą chcieli spieniężyć swoje zyski i wyprzedać akcje na otwartym rynku – co też zrobili. Akcje były początkowo notowane po ponad 10 dolarów, ale w pewnym momencie spadły aż do 2,95 dolara.

    O ile dobrze pamiętam, wielu moich byłych współpracowników było wściekłych, ponieważ niektórzy z nich zapłacili podatek od ceny akcji wynoszącej ponad 10 dolarów, a ostatecznie otrzymali akcje warte mniej niż 1/4 ich pierwotnej wartości, przez co stracili pieniądze nie tylko z powodu spadku wartości akcji, ale także z powodu zapłaconych dodatkowych podatków. Niestety, tak właśnie działa ten system. Wiele dobrych osób z początkowego okresu odeszło, co jest normalne w przypadku wszystkich firm i czego można się spodziewać.

    Ostatnio kurs akcji nieco się poprawił, a firma Grab osiąga obecnie zyski – i to wszystko dzięki Jowiszowi. Wiemy przecież, że Jowisz znajduje się teraz w znaku Raka, prawda? Zgadnijcie, który dom w horoskopie firmy odpowiada znakowi Raka? To drugi dom, czyli dom finansów. Jeśli chodzi o oznaki tego, że kurs akcji przez pierwsze kilka lat radził sobie fatalnie – to również widać to w horoskopie jak na dłoni.

    Podobnie jak w przypadku okresów w Twoim życiu, kiedy stan konta bankowego raz rośnie, a raz maleje, zasoby finansowe firmy – w postaci środków pieniężnych i dostępu do rynków kapitałowych – również można ocenić na podstawie wykresów.

    W dniu, w którym firma Grab weszła na giełdę, doszło do interesującej synastrii z horoskopami AT. Można powiedzieć, że wejście firmy na giełdę to szczyt kariery każdego założyciela start-upu: wtedy cały świat dowiaduje się, kim jesteś, i wtedy zaczynają napływać ogromne pieniądze.

    Jeśli przyjrzeć się bliżej 10. domowi w horoskopie AT, widać, że znajdują się w nim Saturn, Jowisz i Medium Coeli, które utworzyły względne koniunkcje z jego urodzeniowym Słońcem, Merkurym i Medium Coeli. Uran, współczesny władca znaku Wodnika, znajduje się również w koniunkcji z jego Ascendentem, co oznacza nową zmianę w jego tożsamości. Nie jest już założycielem start-upu, lecz dyrektorem generalnym spółki notowanej na giełdzie.

    Właśnie to sobie uświadomiłem, ale data debiutu giełdowego firmy Grab pomogła również zawęzić przedział czasowy narodzin AT, bo który inny dom pasowałby lepiej do tematyki debiutu giełdowego niż dziesiąty dom? Co ciekawe, Słońce i Merkury przemieszczają się obecnie przez jego ósmy dom (pieniądze innych ludzi), tworząc sekstyl z jego natalnym Słońcem i Merkurym w dziesiątym domu.

    Kolejny czynnik napędzający rozwój firmy Grab

    Co więc będzie kolejnym wielkim krokiem dla firmy Grab? Jeśli śledzisz nowinki ze świata technologii, to zapewne wiesz, że krążą plotki o fuzji firm Grab i GoTo.

    Oczywiście ta wiadomość dotyczy prezesa GoTo, który niedawno zrezygnował ze stanowiska, mimo że wcześniejsze doniesienia sugerowały, iż będzie pełnił tę funkcję do 2029 roku.

    Powiem bez ogródek, że mam wystarczająco szerokie kontakty, by dowiedzieć się o jego urodzinach i usłyszeć historie, o których nie wiedzą nawet media. Historie, które słyszałem o prezesie GoTo, same w sobie zasługiwałyby na osobne studium przypadku, ale nie zamierzam tracić na to czasu. Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, wygląda na to, że jego kariera zmierza w dół, co potwierdza jego wykres BaZi.

    Dla tych, którzy nie wiedzą, jego fundusz zainwestował w eFishery wraz z innymi znanymi podmiotami, takimi jak Temasek i Softbank. eFishery to indonezyjski „jednorożec” z branży akwakultury. Jego założyciele zawyżyli przychody i rentowność firmy o setki milionów dolarów, stosując nieuczciwe praktyki księgowe, takie jak przepływanie środków w obie strony oraz prowadzenie podwójnej dokumentacji finansowej, aby wprowadzić inwestorów w błąd co do rzeczywistej kondycji finansowej przedsiębiorstwa. Aresztowani założyciele nadal przebywają w areszcie.

    Najpierw była ta wpadka z eFishery, a potem rezygnacja ze stanowiska prezesa GoTo. Nie wróży to nic dobrego. Karma? Być może. Słyszałem, że w świecie finansów jest bezlitosny, a jego osiągnięcia są imponujące, ale jestem pewien, że po drodze narobił sobie wrogów. A raczej wiem, że po drodze narobił sobie wrogów.

    Ten wpis nie będzie o nim, a ja naprawdę nie mam ochoty zajmować się kolejną osobą, która wydaje się interesować wyłącznie pogoń za pieniędzmi i władzą.

    Jego odejście z GoTo podsyciło spekulacje, że Grab i GoTo naprawdę mogą się połączyć, i właśnie w tym momencie sprawa staje się interesująca.

    Analiza $GOTO z wykorzystaniem astrologii finansowej

    W tym roku rozmawiałem już o fuzji firm Grab i GoTo z kilkoma naprawdę interesującymi osobami, których nazwisk nie wymienię. To, co od razu zwróciło moją uwagę, to fakt, że w horoskopie urodzeniowym GoTo wznoszący znajdował się w znaku Bliźniąt, a najważniejszym tranzytem było wejście Urana do tego znaku.

    Uran wkroczył do znaku Bliźniąt 7 lipca 2025 r., a następnie 5 września 2025 r. rozpoczął ruch wsteczny i 7 listopada 2025 r. powrócił do znaku Byka. Do znaku Bliźniąt powróci dopiero 26 kwietnia 2026 r.

    Dlaczego wejście Urana do 1. domu w znaku Bliźniąt ma tak duże znaczenie? Ponieważ 1. dom symbolizuje tożsamość firmy i jej „fizyczne” ciało. Uran to planeta nagłych zmian, wyzwolenia, niezależności i przełomów – to właśnie są główne motywy. Obecność Urana w 1. domu oznacza, że zaczną Państwo dostrzegać drastyczne zmiany, które wpłyną na wizerunek marki i postrzeganie firmy, a odejście dyrektora generalnego GoTo jest tego zdecydowanym znakiem.

    Najważniejsze pytanie brzmi teraz, czy powrót Urana do znaku Bliźniąt w kwietniu będzie oznaczał początek procesu fuzji, ale nie możemy opierać się wyłącznie na tranzycie Urana, ponieważ w grę wchodzi również Grab – kolejna gigantyczna firma. Jeśli śledziliście tę sprawę, zauważyliście zapewne, że Grab również ma ascendent w znaku Bliźniąt. Oznacza to, że wejście planet pokoleniowych (Plutona, Urana i Neptuna) w różne znaki zodiaku powinno wpłynąć na obie firmy w bardzo podobny sposób.

    Nie popadajmy w pochopne wnioski i nie zakładajmy, że przejście Urana przez pierwszy dom w horoskopach obu firm oznacza fuzję. Nawet jeśli dojdzie do fuzji, to która z tych firm przetrwa? Na chwilę obecną wiemy, że najprawdopodobniej to Grab zachowa swoją tożsamość.

    Powyżej znajdują się wykresy synastrii obu firm. Pozwólcie, że omówię to, co dostrzegam i co uważam za najbardziej interesujące:

    • Księżyc Graba (władca 2. domu) tworzy trygon z Jowiszem GoTo (władca 10. domu), podczas gdy Księżyc GoTo (władca 2. domu) tworzy trygon ze Słońcem Graba (władca 3. domu) oraz Merkurym (władca 1. i 4. domu). Ta harmonijna synastria Księżyca sugeruje otwartość na ewentualne połączenie, choćby tylko z praktycznych względów.
    • Księżyce obu firm tworzą luźny kwadrat, a Mars firmy Grab również wchodzi w skład tego kwadratu. Jeśli dojdzie do połączenia, to – jak wspomniałem powyżej – będzie to wynikało z przyczyn praktycznych, ponieważ Księżyce nie są w koniunkcji.
    • Mars obu firm również tworzy kwadrat. Nic dziwnego, że są rywalami. Mars rządzi ich szóstym i jedenastym domem.
    • Uran firmy Grab tworzy kwadrat z Księżycem firmy GoTo, a Uran firmy GoTo znajduje się w opozycji do Księżyca firmy Grab. Księżyc rządzi 2. domem w horoskopach obu firm, a 2. dom odpowiada za finanse i zasoby.
    • Ponieważ obie firmy mają ascendent w znaku Bliźniąt, musimy zwrócić szczególną uwagę na władcę tego znaku, Merkurego. Merkury firmy Grab jest technicznie silniejszy, ponieważ znajduje się pod wpływem jej Jowisza, który przebywa w znaku wywyższenia Merkurego. Merkury GoTo znajduje się w 12. domu, który jest domem słabym i „ukrytym”. To prawdopodobnie wyjaśnia, dlaczego Grab może zachować swoją tożsamość, jeśli fuzja rzeczywiście dojdzie do skutku, zwłaszcza że jest notowany na Nasdaq, podczas gdy GoTo nie jest.

    Biorąc pod uwagę moją ograniczoną wiedzę na temat świata finansów, jest mało prawdopodobne, aby powstał nowy podmiot giełdowy, więc struktura organizacyjna firmy Grab prawdopodobnie pozostanie bez zmian.

    Przyjrzyjmy się, co się stanie, gdy 26 kwietnia 2026 roku Uran ponownie wejdzie w znak Bliźniąt.

    Tak, wiem, zaczyna to wyglądać na skomplikowane. Ale pozwólcie, że przedstawię moje rozumowanie krok po kroku:

    • Zwracam szczególną uwagę na Jowisza i mam ku temu dobry powód. Przede wszystkim Jowisz prawie zawsze wiąże się z wszystkim, co dotyczy rozwoju. Chcesz się rozwijać? Spójrz na Jowisza.
    • Jowisz nabiera tu szczególnego znaczenia, ponieważ rządzi zarówno 7., jak i 10. domem obu firm. Jest to istotne, ponieważ 7. dom odpowiada za partnerstwa, konkurencję oraz relacje ze światem zewnętrznym, podczas gdy 10. dom reguluje aspiracje, autorytet i przywództwo.

    Napięcia symbolizowane przez kwadraty i opozycje widoczne w horoskopie synastrii Grab i GoTo wymagają złagodzenia, a czy jest na to lepsza planeta niż Jowisz?

    W chwili pisania tego tekstu (25 grudnia) Jowisz znajduje się w ruchu wstecznym, a 11 marca 2026 roku powróci do ruchu prostoliniowego w znaku Raka, który rządzi Księżycem. W grę wchodzą Księżyce obu firm, co powoduje wywołanie kwadratu, ale obecność Jowisza w Raku oznacza, że motywem przewodnim tego wydarzenia będą harmonia i więzi rodzinne. Jowisz w horoskopie urodzeniowym GoTo utworzy również trygon.

    Pomijając kwestie techniczne – bo trudno to wszystko ująć w słowa – chcę przez to powiedzieć, że gdy Jowisz znów zaczyna poruszać się wprost w Raku, a Uran również wraca do ruchu prostoliniowego i wkracza do znaku Bliźniąt, rozładowuje to wiele napięć w horoskopie synastrii, a na pierwszy plan wysuwają się odpowiednie domy, które symbolizują nową tożsamość poprzez związki partnerskie.

    Oczywiście trudno będzie dokładnie określić, kiedy to nastąpi. Należy odróżnić dzień, w którym umowa zostaje zawarta poprzez uścisk dłoni podczas tajnego spotkania, dzień, w którym informacja o tym pojawia się w mediach, oraz dzień, w którym fuzja zostaje sfinalizowana i powstaje „nowy” podmiot.

    Poniższa prognoza jest dość ryzykowna, ale przedstawię ją dla zabawy i żeby sprawdzić, czy astrologia finansowa ma sens.

    Najważniejsze tranzyty i aspekty

    Oto najważniejsze kwestie:

    • Pierwszym istotnym momentem będzie sytuacja, gdy w lipcu 2026 roku tranzytowy Uran utworzy sekstyl z tranzytowym Jowiszem. Jak już wspomniano, Jowisz rządzi zarówno 7., jak i 10. domem obu firm, dlatego tranzyt ten ma duże znaczenie.
    • W tym momencie Uran znajdowałby się w pierwszym domu obu firm, tworząc opozycję do Słońca firmy Grab – tego niebieskiego ciała, które symbolizuje jej podstawową tożsamość. Słońce rządzi trzecim domem tej firmy, więc należy spodziewać się, że wiadomość pojawi się zupełnie niespodziewanie.
    • Uran przechodzący przez pierwszy dom w horoskopie firmy Grab tworzy również koniunkcję z jej Północnym Węzłem, co ma niewątpliwie ogromne znaczenie, ponieważ oznacza radykalną zmianę wizerunku i gruntowną przebudowę tożsamości. Dokładna data tej koniunkcji to 26 maja 2026 r., więc prawdopodobnie właśnie wtedy zostanie zawarta umowa między zainteresowanymi stronami. Co ciekawe, w tym samym czasie Słońce i Merkury również przechodzą przez pierwszy dom w horoskopie firmy Grab.

    Z punktu widzenia GoTo można by się spodziewać podobnych elementów jak w przypadku Graba, ale skoro to oni są przejmowani, powinniśmy dostrzec pewne subtelne różnice. Oto, co rzuca się w oczy:

    • Załóżmy, że w przypadku fuzji firma GoTo przestałaby istnieć lub stałaby się jedynie cieniem samej siebie. Mamy tu do czynienia z symboliczną „śmiercią” firmy, różniącą się od sytuacji, w której GoJek połączył się z Tokopedią, tworząc GoTo, ponieważ GoTo nadal zachowuje elementy charakterystyczne dla obu tych firm.
    • Z punktu widzenia GoTo trzy najważniejsze dla mnie tranzyty to: 1) kwadratura Merkurego w horoskopie GoTo z Plutonem, 2) opozycja tranzytowego Plutona do jego Księżyca oraz 3) zakończenie trygonu tranzytowego Urana z Plutonem w horoskopie urodzeniowym.

    Pluton w horoskopie urodzeniowym GoTo znajduje się w 8. domu, symbolizującym osobistą przemianę, więc obecność tego aspektu z Merkurym, władcą 1. domu, wskazuje na okres, w którym firma przejdzie znaczące zmiany. Co więcej, Merkury w horoskopie urodzeniowym GoTo znajduje się w 12. domu i tworzy kwadrat z Plutonem, a Północny Węzeł również znajduje się w 12. domu. Dwunasty dom rządzi zakończeniami, więc wydaje się niemal tak, jakby GoTo miało przejść przez pewną metaforyczną śmierć w momencie wejścia na giełdę.

    Szczerze mówiąc, data wejścia GoTo na giełdę, która określa horoskop założycielski firmy, jest dość fatalna.

    Najważniejsze pytanie: czy warto kupić akcje firmy Grab?

    Nie zamierzam próbować odpowiedzieć na to pytanie w tym wpisie na blogu ze względu na potencjalne komplikacje i konsekwencje, jakie mogłoby to wywołać. Podzielę się jednak kilkoma uwagami.

    Załóżmy, że GoTo zostanie wchłonięte przez Grab, a Grab zachowa notowania na giełdzie Nasdaq. Cóż, będziemy musieli po prostu przyjrzeć się wykresowi urodzeniowemu Graba. Oto on ponownie:

    Przejścia planetarne w trakcie fuzji – o ile do niej dojdzie – powinny dostarczyć nam pewnych wskazówek co do zmian kursu akcji. Na razie powiem tylko tyle, że zakładając, iż wiadomość o fuzji pojawi się, gdy Jowisz i Wenus nadal będą w Raku, być może sensowne byłoby znalezienie punktu wejścia już teraz, a następnie zrealizowanie zysków i „sprzedaż na wiadomości”. Jeśli chodzi o długoterminową perspektywę, nie spodziewam się tranzytu Saturna w opozycji do natalnego Marsa w koniunkcji z Księżycem w horoskopie Grab z powodów technicznych, których na razie nie będę wymieniać.

    Nie posiadam certyfikatu CFA ani tytułu MBA, ale oto moje osobiste zdanie. Bardzo wątpię, by fuzja przyniosła jakiekolwiek synergie, i nie sądzę, by taki był jej cel. Obie firmy są do siebie dość podobne, co sprawia, że jest to raczej posunięcie konsolidacyjne. Fuzja jest atrakcyjna dla inwestorów, ale budzi obawy organów regulacyjnych, ponieważ może doprowadzić do powstania monopolu. Tak zwane „efekty synergii” to oszczędności wynikające z fuzji, gdy skończy się wojna cenowa, a zespoły będą mogły pracować wydajniej nad jedną aplikacją. Jestem pewien, że pojawią się pewne niewielkie efekty synergii, ale połączenie dwóch firm, które robią prawie to samo, to sporo kłopotu.

    Ale cóż, chyba liczy się tylko to, co przynosi zyski inwestorom.

    Gdybym miał podać ramy czasowe, to synergia zacznie naprawdę przynosić efekty dopiero wtedy, gdy Saturn zakończy swój pobyt w Byku, a może nawet w Bliźniętach, czyli odpowiednio w czerwcu 2030 i 2032 roku. Jeśli do fuzji rzeczywiście dojdzie, to właśnie wtedy zobaczymy jej pozytywne skutki.

    Wracając do horoskopu AT: Bliźnięta to jego 2. dom finansów. Uran wkraczający do tego domu natychmiast utworzy trygon z Merkurym, władcą znaku Bliźniąt, który znajduje się w wywyższeniu w jego 10. domu kariery i reputacji. Merkury rządzi również jego 5. domem, który bierzemy pod uwagę przy ocenie spekulacji i nieoczekiwanych zysków. Już wkrótce powinny nastąpić pewne interesujące, nagłe zmiany.

    Zobaczmy, co się wydarzy.

    Czy w takim razie mogę wybrać termin cesarskiego cięcia w danej firmie?

    Cóż, technicznie rzecz biorąc, można.

    Astrologia finansowa ma zastosowanie zarówno do spółek notowanych na giełdzie, jak i prywatnych. Data założenia spółki stanowi jej horoskop urodzeniowy. Problem polega tylko na tym, że informacje te są znacznie trudniejsze do uzyskania i nie mamy dostępu do sprawozdań finansowych.

    Wiem, że to brzmi absurdalnie, ale możesz wierzyć w co tylko chcesz.

    Siła astrologii w biznesie

    Przeprowadziłem już niezliczone badania przypadków dotyczące przedsiębiorców i ich start-upów. Temasek, nasz państwowy fundusz majątkowy, dokonał już kilku nieudanych inwestycji – FTX i eFishery są zdecydowanie najgorszymi z nich.

    Wiem, że ludzie z elitarnymi dyplomami przewrócą na to oczami, ale, do cholery, nie muszę spędzać tygodni na przeliczaniu liczb i wyrównywaniu marginesów w mojej pieprzonej prezentacji PowerPoint, żeby wiedzieć, czy inwestycja jest dobra, czy nie. Po prostu podajcie mi datę urodzin tego cholernego założyciela. Następnie omówię studium przypadku eFishery i pokażę wszystkim, dlaczego wystarczy spojrzeć tylko na horoskop urodzeniowy.

    Warto zdecydowanie zainwestować w akcje AT – to prawdopodobnie jedna z lepszych okazji oferowanych przez firmę Masa-son. To, jak firma poradzi sobie po wejściu na giełdę, to już zupełnie inna sprawa.

    Chodzi mi o to, żebyście ani przez chwilę nie wątpili w przydatność astrologii w świecie biznesu. Miałem zaszczyt współpracować z wieloma założycielami firm, którzy zbudowali swoje przedsiębiorstwa, sprzedali je, a teraz zajmują się czymś innym. Nie mówię o nich zbyt wiele, bo są to moi najlepsi klienci i przyjaciele, i powiem to wprost: ich prywatność jest warta więcej niż wasza żałosna historia z kategorii „Kot nr 4”, którą sami sobie zgotowaliście.

    Studium przypadku firmy Grab to temat, którym chciałem się zająć już od dawna, i w końcu znalazłem odpowiednią motywację. Możliwe, że moja analiza jest błędna, ponieważ pomyliłem datę urodzin AT albo datę wejścia GoTo na giełdę, albo po prostu źle zinterpretowałem wykresy. Ale zobaczymy.

    Więc źle, to źle~! Nie boję się popełniać błędów, bo w ten sposób się uczę.

    Biorąc to wszystko pod uwagę i opierając się na całym dotychczasowym doświadczeniu, muszę przyznać, że wykresy do mnie przemawiają, a wszystko zaczyna się układać. Pierwszym błędem, jaki popełniłem, było zapomnienie, że Uran miał wkrótce wejść w retrogradację, co spowodowało zastój. Gdy znów zacznie poruszać się bezpośrednio, niedokończone sprawy ruszą z miejsca. Rezygnacja prezesa GoTo to wyraźny znak, że coś się wkrótce wydarzy, a został on usunięty z powodu, o którym wiedziałem już dawno temu. Analiza wykresu nowego prezesa byłaby interesująca, ale na razie niepotrzebna.

    Chociaż już dawno opuściłem korporacyjny świat, wciąż słyszę różne historie, prowadzę dyskusje z klientami, którzy stali się moimi przyjaciółmi, i obserwuję wszystko z boku. To zabawne, zawsze myślałem, że mój punkt zwrotny nastąpi właśnie w korporacji – a spójrzcie na mnie teraz. *Wzrusza ramionami* Proszę też nie wrzucać mnie do jednego worka z osobami, które nigdy wcześniej nie miały prawdziwej pracy – a takich jest mnóstwo.


    Zobaczymy, co się wydarzy. Aha, i gdyby AT był na tyle szalony, żeby zaprosić mnie na kawę po przeczytaniu tego, to byłaby niezła historia. Na koniec chcę tylko powiedzieć, że potrafię rozpoznać dobrego człowieka, gdy go spotkam. Nikt nie jest idealny, ale powtarzam – wiem, kiedy ktoś jest po prostu dobrym człowiekiem.

    Aha, i jeśli trzeba to powiedzieć, to mówię to z całego serca: życzę firmom AT i Grab dalszych sukcesów.

    Ale pieprzyć dział kadr. Serio.

    – Sean

    P.S. Jest spora szansa, że ten wpis na blogu obiegnie całą firmę. Świetnie. Dokładnie o to mi chodziło. A jeśli jesteś przedsiębiorcą lub potencjalnym klientem z segmentu S-Tier, interesujesz się astrologią i miałbyś ochotę spotkać się na kawę i pogadać, nie wahaj się odezwać. Zawsze chętnie spotykam się z ciekawymi ludźmi, którzy mają do opowiedzenia ciekawe historie.

    Udostępnij
    Sean Chan

    Autor:

    Master Sean Chan

    „Zadaniem astrologa nie jest wróżenie ani dostarczanie rozrywki, lecz pokazywanie ludziom, jak skutecznie żyć”.

    Konsultant ds. chińskiej metafizyki z siedzibą w Singapurze, posiadający ponad 15-letnie doświadczenie i obsługujący ponad 9 000 klientów. Znany ze swojego bezkompromisowego, praktycznego podejścia do BaZi, Feng Shui, Zi Wei Dou Shu i Qi Men Dun Jia.

    Więcej o mnie
    Academy of Astrology

    Przejdź od roli czytelnika do roli praktyka

    Kursy do samodzielnej nauki dotyczące BaZi, Zi Wei Dou Shu i nie tylko — prowadzone tak, jak powinno być.

    Poznaj Akademię
    Obserwuj nas na Instagramie

    Chcesz zgłębić ten temat?

    Twój wykres ma swoją historię

    Czytanie artykułów to dobry początek — ale nic nie zastąpi indywidualnej konsultacji. Przyjrzyjmy się, co tak naprawdę mówi o Tobie Twój wykres BaZi.

    Umów się na konsultację
    lub bądź na bieżąco
    Skip to content